Drogi, obiekty sportowe, wodociągi, szkoły i przedszkola: wiemy, z jakich przedsięwzięć zrezygnują lub odłożą je w czasie niektóre miasta.
Dziś w życie wchodzi pierwsza ulga w PIT, stanowiąca element wyborczej piątki Kaczyńskiego – czyli zerowy PIT dla osób do 26. roku życia. To dobra wiadomość dla około dwóch milionów osób, ale jednocześnie pierwszy z serii ciosów wymierzonych w finanse samorządu terytorialnego, który ma udziały we wpływach z PIT.
Jak wyliczyli sami włodarze, tylko w tym roku zwolnienie młodych z podatku dochodowego od osób fizycznych spowoduje straty rzędu 0,45 mld zł w lokalnych bud żetach, a następnie ponad 1,2 mld zł rocznie. Jeszcze bardziej odczuwalne będzie obniżenie stawki PIT z 18 do 17 proc. od października. Tu straty samorządy szacują na ponad 4,8 mld zł rocznie. Z kolei podwojenie kosztów uzyskania przychodów to roczny ubytek rzędu ponad miliarda złotych. W sumie więc same zmiany w PIT to dla samorządów dziura w dochodach na ponad 7,2 mld zł. Do tego dochodzi jednorazowy ubytek 9,5 mld zł, wynikający z reformy OFE (przeniesienia zgromadzonych tam środków na indywidualne konta emerytalne) i tego, że rząd nie zamierza się z samorządami dzielić wpływami z opłaty przekształceniowej.