Sądy będą zobowiązane do wskazywania w wyrokach, że skazany zostanie wpisany do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Takie zmiany w prawie zapowiada resort sprawiedliwości w odpowiedzi na wystąpienie rzecznika praw obywatelskich.
Profesor Marcin Wiącek zwrócił się do ministra sprawiedliwości z prośbą o podjęcie odpowiedniej inicjatywy legislacyjnej w związku ze skargami, jakie wpływają do jego biura. Ich autorzy podnoszą problem trybu, w jakim dane sprawców przestępstw na tle seksualnym trafiają do rejestru. Dzieje się to z mocy prawa, a nie z mocy decyzji sądu. „Obecna regulacja może zatem stanowić swoistą pułapkę proceduralną dla osoby uczestniczącej w postępowaniu, która nie jest świadoma skutków orzeczenia sądu albo dowiaduje się o tych skutkach dopiero po zakończonym postępowaniu, gdy upłynęły już wszystkie terminy procesowe” – zauważa RPO. Ustawa bowiem przewiduje, że na zamieszczenie danych w rejestrze służy zażalenie.
Dalej prof. Wiącek podnosi, że z podobnym problemem spotyka się też pokrzywdzony, który może przecież chcieć – z uwagi na własny interes – aby dane jego prześladowcy nie zostały upublicznione.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.