Autopromocja

TK umorzył sprawę list poparcia do KRS

Trybunał Konstytucyjny
Shutterstock
30 maja 2023

Trybunał Konstytucyjny nie może zastępować ustawodawcy w tworzeniu prawa, a więc posłowie nie powinni się do niego zwracać z postulatami de lege ferenda – takie wnioski płyną z lektury uzasadnienia postanowienia TK o umorzeniu postępowania dotyczącego braku zakazu ujawniania wykazu sędziów, którzy podpisali listę poparcia kandydata do Krajowej Rady Sądownictwa.

Grupa posłów zaskarżyła art. 11c ustawy o KRS (t.j. Dz.U. z 2011 r. poz. 269), który stanowi, że marszałek Sejmu przekazuje posłom i podaje do wiadomości publicznej zgłoszenia kandydatów do KRS, z wyłączeniem załączników. Takim załącznikiem jest zaś lista z podpisami sędziów popierających osobę biorącą udział w procedurze wyboru do rady. Parlamentarzyści zakwestionowali również art. 5 ust. 2 ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 902). Zgodnie z tą regulacją prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy jednak m.in. informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji.

Posłowie PiS skierowali zapytanie do TK po tym, jak sądy administracyjne przesądziły, że dane sędziów popierających wybór nowych członków KRS powinny być jawne i udostępniane w trybie dostępu do informacji publicznej. Ich zdaniem ostateczne brzmienie art. 11c ustawy o KRS, ukształtowane właśnie w praktyce orzeczniczej, odbiega od tego, które zostało mu nadane przez ustawodawcę, gdyż ten nie chciał, aby tego typu dane były ogólnodostępne. A przede wszystkim brzmienie to narusza ustawę zasadniczą.

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png