To pokłosie skarg obywateli, którzy alarmują, że w wielu przypadkach już sama odmowa poddania się legitymowaniu – niezależnie od tego, czy istniała przewidziana w prawie przyczyna uzasadniająca taką czynność – jest postrzegana jako zachowanie podlegające ukaraniu za niezastosowanie się do polecenia.
Tymczasem, jak zauważa prof. Marcin Wiącek, z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że obywatel może odmówić podania swych danych bez konsekwencji prawnych, gdy funkcjonariusz nie ma podstawy prawnej do ich żądania. SN w jednym ze swoich rozstrzygnięć wskazuje, że celem legitymowania jest „ustalenie lub potwierdzenie tożsamości oraz innych danych osoby na podstawie posiadanych przez nią dokumentów, czyli stwierdzenie faktycznej zgodności co do tej osoby z personaliami jej przypisanymi w legalnym dokumencie”. Sąd zauważa również, że policjant ma prawo legitymować osoby, gdy w jego ocenie ustalenie ich tożsamości jest niezbędne do wykonania czynności służbowych, np. identyfikacji osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia albo poszukiwania osób zaginionych. Gdy takie przesłanki nie występują, obywatel może odmówić podania swoich danych bez jakichkolwiek konsekwencji prawnych.