Aleksandra Gliszczyńska-Grabias, adiunkt w Poznańskim Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych PAN
W 2015 r. skarżąca zgłosiła kilkukrotnie policji swoje obawy związane z przekazaniem jej za pośrednictwem członków rodziny, że jej skazany w 2009 r. na karę ośmiu lat pozbawienia wolności za dokonane na niej wielokrotne gwałty ojciec – pozostający w 2015 r. na wolności – grozi jej śmiercią, obarczając ją odpowiedzialnością za swoje skazanie. Żadne z tych zgłoszeń nie doprowadziło jednak do wszczęcia przez policję właściwego dochodzenia w sprawie. Skarga konstytucyjna złożona przez J.I. została zaś oddalona.
Badając skargę, ETPC podkreślił stopień psychicznego cierpienia, jakiego doświadczyła skarżąca. Trybunał nie miał wątpliwości, że jej strach był prawdziwy, a J.I. jest ogromnie straumatyzowana jako ofiara wielokrotnych gwałtów w młodym wieku. Dlatego też władze chorwackie miały wynikający zarówno z prawa krajowego, jak i z europejskiej konwencji obowiązek zainicjowania i przeprowadzenia właściwego dochodzenia w sprawie jej zgłoszeń i obaw. Co więcej, władze nie spróbowały nawet podejść do sprawy w sposób całościowy, z uwzględnieniem problemu przemocy domowej i seksualnej, których ofiarą była skarżąca. Fakty te skłoniły trybunał do stwierdzenia naruszenia art. 3 konwencji wobec braku właściwego zbadania sprawy przez władze chorwackie.