Akcję organizuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Kuratorów Sądowych. Jako główne przyczyny protestu związkowcy wymieniają pogarszającą się sytuację finansową, niekorzystne zmiany planowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości w ustawie o kuratorach i utrzymującą się konieczność ponoszenia kosztów wykonywania zadań służbowych z prywatnych środków.
– Kwestia kosztów pracy jest dla nas kluczowa. Mam poczucie, że rządzący nie widzą tego, że te koszty kuratorzy ponoszą sami. Tymczasem kurator przez dwa dni w tygodniu dyżuruje w sądzie, a w pozostałe dni pracuje w terenie – robi wywiady środowiskowe, odwiedza podopiecznych. Nikogo nie interesuje, jak dojedziemy do naszych podopiecznych, więc koszty dojazdów musimy pokrywać sami. Projekt ustawy wprowadza wprawdzie ryczałt za używanie prywatnego samochodu do celów służbowych, natomiast ma on być przyznawany tylko za „ponadprzeciętne” użycie. Nie jest już określone, jakie używanie jest przeciętne. Przyznanie tego ryczałtu jest też tak mocno obwarowane koniecznością uzyskania zgód kierownika zespołu i prezesa sądu oraz koniecznością wypłacania go ze środków własnych sądu, że kuratorzy i tak tych pieniędzy nie otrzymają. W uzasadnieniu do projektu samo ministerstwo przyznawało, że ryczałt ma być wypłacany rzadko i nie wszystkim – mówi przewodnicząca OZZKS Aleksandra Szewera-Nalewajek i dodaje, że oprócz kwestii finansowych związek sprzeciwia się też m.in. planowanym ograniczeniom samorządności kuratorów.