O dostęp do pełnej dokumentacji dotyczącej zakupu szczepionek wnosiło wielu zainteresowanych. Dwa najświeższe wyroki dotyczą wniosku niemieckiego dziennikarza. Komisja Europejska udostępniła mu część dokumentów, ale wiele informacji utajniła z różnych powodów. TSUE uznał, że miała do tego prawo.
Jeden z argumentów dotyczył ochrony interesów handlowych producentów szczepionek. Dziennikarz przekonywał, że nie można się nim posługiwać, skoro np. władze Belgii same opublikowały ceny proponowane przez producentów. TSUE zwrócił uwagę, że kwot tych nie można utożsamiać z tymi, jakie padały podczas negocjacji, a poza tym decyzja władz jednego państwa członkowskiego nie zwalnia KE z samodzielnego badania interesów handlowych producentów. Ci zaś konkurują ze sobą i prowadzą niezależne negocjacje z innymi państwami. Ujawnienie żądanych informacji mogłoby mieć na nie niemały wpływ.