Do RPO zaczęli zwracać się obywatele niezadowoleni z tego, jak postępuje proces cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości. Wielu z nich podnosiło, że w okresie pandemii COVID-19 załatwiali większość istotnych spraw urzędowych zdalnie. Byli więc przekonani, że również z organami wymiaru sprawiedliwości mogą się porozumiewać za pośrednictwem oficjalnej, państwowej platformy, na której udostępniany jest także podpis profilem zaufanym pozwalający na bezsprzeczną identyfikację nadawcy oświadczenia. Okazało się jednak, że sądy i prokuratury nie uwzględniają stanowisk procesowych i środków zaskarżenia złożonych za pośrednictwem platformy usług publicznych ePUAP przez strony w postępowaniu karnym i wykroczeniowym. W związku z tą sytuacją RPO wystosował wystąpienie do ministra sprawiedliwości, w którym zwrócił się o podjęcie stosownej inicjatywy legislacyjnej zmierzającej do zmiany tego stanu rzeczy.
„Wymagałoby to oczywiście, aby w przepisach proceduralnych regulujących postępowanie karne i wykroczeniowe zaistniały normy prawne traktujące o dokumencie elektronicznym, podpisie elektronicznym czy wprost o platformie usług elektronicznych ePUAP” – zauważa prof. Marcin Wiącek. Jak jednak podkreśla, krok taki wydaje się uzasadniony postępującą cyfryzacją życia społecznego oraz zauważalnym już uzusem w ich wykorzystywaniu.