Obwiniony został zawieszony – początkowo na sześć miesięcy – za znieważenie funkcjonariusza publicznego. W tym półrocznym okresie prawnik podejmował jednak liczne czynności zawodowe, reprezentował klientów w kilku sprawach, w tym także w jednej karnej. Jego brak uprawnień do występowania w niej groził unieważnieniem postępowania – radca zresztą poinformował sąd o zawieszeniu niedługo przed wydaniem wyroku, gdy wydawało się pewne, że będzie on niekorzystny dla jego klienta.
Za te działania obwiniony został ponownie zawieszony, tym razem na trzy lata. Wyższy Sąd Dyscyplinarny podtrzymał tę decyzję, a radca złożył kasację do Izby Dyscyplinarnej. Ta jednak oddaliła ją wczoraj (sygn. akt II DK 124/21) jako oczywiście bezzasadną.