W połowie sierpnia na łamach DGP pisaliśmy, że I prezes Sądu Najwyższego podjęła próbę delegowania do Izby Karnej SN osób orzekających w Izbie Dyscyplinarnej. Jak obecnie wygląda sytuacja, czy takie osoby są już w IK?

Nie, nie ma takich osób w Izbie Karnej. Taka koncepcja została przedstawiona w piśmie do mnie skierowanym, jednak ja się temu sprzeciwiłem. Odwołałem się przy tym do orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Reczkowicz przeciwko Polsce. Argumentowałem, że efektem przeniesienia takich osób do IK SN może być mnożenie orzeczeń, które później będą uznawane za nieważne. I od tego czasu jest cisza. W przypadkowej rozmowie z prezesem ID SN dowiedziałem się, że on również nie jest entuzjastą tego pomysłu. I to jest cała moja wiedza na ten temat. W ogóle znajdujemy się w stanie permanentnego braku wiedzy o tym, co dzieje się w SN.