Miejsca na podium zajmują w naszym rankingu więc te uczelnie, które wiedzą, jak najlepiej przekazać wiedzę studentom. Ale również te, które mają szczególne umiejętności adaptacji do nowych wyzwań i zmieniającej się rzeczywistości. Jak to jest szczególnie ważne, uświadomiła nam pandemia. To ona zmusiła uczelnie do wykonania skoku technologicznego. Bez ich wsparcia i zaangażowania w prowadzeniu nauki zdalnej nie wiadomo, jak wyglądałyby losy studentów, którzy nie zawsze mieli dostęp do sprzętu, szybkiego łącza internetowego, w końcu – po prostu brakowało im umiejętności w posługiwaniu się nowoczesnymi technologiami, chociażby obsługi platform umożliwiających kontakt na odległość.
Uczelnie z walki z pandemią wyszły z tarczą. Świadczy o tym nasz „podranking”. Wyjątkowo zadaliśmy uczelniom, oprócz standardowych pytań, również związane z tym, jak w roku pandemicznym wyglądało kształcenie zdalne i na jaką pomoc mogli liczyć ich podopieczni. Generalnie wszystkie wydziały prawa, w mniejszym lub większym zakresie, zapewniły studentom wsparcie techniczne. Wszystkie przeszkoliły również kadrę naukową z e-learningu, a większość zagwarantowała im też pomoc techniczną. Tylko studenci wydziałów prawa na dosłownie kilku uczelniach nie mogli liczyć na wsparcie psychologiczne w czasie pandemii. Natomiast już nie wszystkie studenckie poradnie prawne działały w czasie epidemii. Większość tych, które funkcjonowały, udzielała porad drogą elektroniczną lub listowną.
Rok 2020 był swojego rodzaju poligonem dla uczelni. Ich przedstawiciele sami podkreślają, że paradoksalnie dzięki pandemii udało im się zrobić ogromne postępy. Wprowadzenie zmian, które w tym czasie zaszły w formie kształcenia, w normalnej sytuacji zajęłoby dekady. Ale najlepsze uczelnie, które stanęły na podium XV Rankingu Wydziałów Prawa, wiedzą, że rzeczywistości nie wystarczy gonić, trzeba ją przewidywać. Te, które to potrafią, wygrają wyścig i staną się kuźniami prawników przyszłości.