Najwyższa Izba Kontroli złożyła w maju do prokuratury doniesienia w sprawie tzw. wyborów kopertowych. Przypomniało to o bezradności włodarzy, jeśli chodzi o przeprowadzenie wyborów powszechnych w niezwyczajnych okolicznościach (pozostała część Europy i świata mierzyła się zresztą z podobnymi problemami). Rozwiązaniem mógłby być e-voting.
Decydenci w naszym kraju temat skrzętnie omijają. Głównym argumentem jest zazwyczaj brak bezpieczeństwa systemu głosowania. Czy z pomocą może przyjść blockchain, czyli technologia oparta na systemach bloków (używana np. w kontekście kryptowalut, a niebawem może również w stosunku co do rejestrów publicznych – jak już jest to w Estonii)? Być może technologia ta pozwoli w przyszłości przeprowadzać wybory przez internet.