Odpowiedział w ten sposób na pytanie prejudycjalne Sądu Rejonowego w Ostrowie Wlkp., który miał rozstrzygnąć spór pomiędzy powiatem ostrowskim a Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym. Sprawa dotyczyła usuniętego z drogi pojazdu, który na skutek orzeczenia stał się własnością powiatu. Orzeczenie o przepadku uprawomocniło się 7 lutego 2018 r. Powiat złożył wniosek o doręczenie postanowienia ze stwierdzeniem prawomocności i nadanie klauzuli wykonalności, które otrzymał 20 kwietnia. A że był to piątek, to samochód ubezpieczono od poniedziałku 23 kwietnia. Następnie rzeczoznawca uznał, że przejęte auto jest w praktyce wrakiem i stanowi złom o wartości 400 zł. Po demontażu pojazd wyrejestrowano.
Wówczas do akcji wkroczył Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, informując, że pomiędzy 7 lutego, kiedy auto stało się formalnie własnością starostwa, a 22 kwietnia było ono nieubezpieczone. A w związku z tym na powiat nałożono grzywnę w wysokości 4200 zł.