Rzecznik wskazał, że oboje, jako posłowie partii rządzącej i członkowie KRS, uczestniczyli w pracach nad zmianami wymiaru sprawiedliwości, m.in. powołaniem nowych izb w Sądzie Najwyższym i wskazaniem do nich kandydatów.

To kolejne z wniosków RPO dotyczących wyłączenia sędziów ze spraw przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jeszcze w zeszłym roku Bodnar wnioskował na przykład o wyłączenie sędziego Piotrowicza ze sprawy dotyczącej pełnienia obowiązków przez obecnego RPO po upływie jego kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę. Wskazywał wtedy, że sędzia Piotrowicz - jeszcze jako poseł - "negatywnie i emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika".

"Subiektywne opinie RPO na temat wypowiedzi ówczesnego posła Stanisława Piotrowicza nie mają znaczenia dla oceny niezawisłości sędziego TK w trakcie konfrontowania przepisów prawnych położonych na różnych poziomach hierarchicznie zbudowanego konstytucyjnego systemu źródeł prawa" - uzasadnił wówczas TK oddalenie tamtego wniosku wobec sędziego Piotrowicza. TK oddalił także wnioski RPO w tamtej sprawie odnoszące się do wyłączenia prezes TK Julii Przyłębskiej.

Reklama

Tym razem wnioski RPO dotyczą sprawy pytania prawnego skierowanego do TK po postanowieniu wydanym 8 kwietnia ub.r. przez TSUE. Trybunał postanowił wówczas zobowiązać Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Wniosek o tymczasowe zawieszenie do czasu wydania ostatecznego wyroku złożyła Komisja Europejska. Polski rząd argumentował, że wniosek jest nieuzasadniony.

Kwestią, czy Polska ma obowiązek "wykonywać środki tymczasowe odnoszące się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów władzy sądowniczej", Trybunał ma zająć się na rozprawie wyznaczonej na 28 kwietnia. Do sprawy został wyznaczony skład pięciorga sędziów pod przewodnictwem sędzi Krystyny Pawłowicz. Sprawozdawcą ma być sędzia Bartłomiej Sochański. Oprócz tego w składzie znaleźli się sędziowie: Zbigniew Jędrzejewski, Stanisław Piotrowicz oraz Justyn Piskorski.

Reklama

RPO uzasadniając wnioski o wyłączenie sędziów Piotrowicza i Pawłowicz wskazał na - w jego ocenie - "liczne i skrajnie jednostronne wypowiedzi" tych sędziów na temat reformy wymiaru sprawiedliwości.

W tym kontekście Bodnar przytoczył kilka wypowiedzi Pawłowicz, m.in. słowa, zgodnie z którymi cieszy się, że powstanie "nowa Izba Dyscyplinarna dla osób różnych profesji prawniczych", która będzie "poważnie oceniała i sądziła sprawy łamania prawa przez te - do tej pory faktycznie bezkarne - środowiska".

"O UE mówiła zaś w wywiadzie prasowym z 2013 r.: +ja osobiście w ogóle nie akceptuję naszego członkostwa w UE (...) Traktat akcesyjny narusza naszą konstytucję, a wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie był polityczny. (...) Jestem z gruntu przeciwna Unii. Czekam i modlę się, żeby to się po prostu samo rozwaliło+" - czytamy w środowym komunikacie. Zdaniem RPO, stosunek sędzi do UE "jednoznacznie obrazuje również nazwanie unijnej flagi +szmatą+".

Zarzuty w stosunku do sędziego Piotrowicza mają podobny charakter - Bodnar wskazywał, że nazywał on środowiska sędziowskie "nadzwyczajną kastą" oraz oskarżał je o "działania antydemokratyczne".

"W podobnym tonie sędzia Piotrowicz wypowiadał się jako członek KRS w sierpniu 2018 r. W odpowiedzi na protest zorganizowany przez Obywateli RP wyjaśniał, że działanie KRS ma na celu doprowadzenie do tego, aby +sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej+" - wskazuje Bodnar.

Jak podkreślił, również inne jego wypowiedzi wskazują na "silną identyfikację z proponowanymi projektami i wyraźne zaangażowanie polityka i posła PiS w prace ustawodawcze". "Sędzia Piotrowicz wchodził również w skład zespołu KRS, który prowadził wysłuchania kandydatów na wolne miejsca do ID SN, a jako członek KRS rekomendował prezydentowi osoby do nominacji do niej" - napisał Bodnar.

Wcześniej RPO wniósł o wyłączenie z tej sprawy sędziego Justyna Piskorskiego jako osoby nieuprawnionej do orzekania w TK.

W maju 2020 r. RPO zgłosił udział w postępowaniu przed TK dotyczącym tego pytania Izby Dyscyplinarnej i przedstawił stanowisko, zgodnie z którym powinno być one umorzone w całości "z uwagi na niedopuszczalność wydania orzeczenia". "TK nie jest uprawniony do oceny orzeczeń TSUE" - podkreślał RPO.