Sporna kwestia dotyczyła szczególnego trybu wywłaszczenia, polegającego na czasowym zajęciu nieruchomości w drodze decyzji administracyjnej w celu wybudowania liniowych urządzeń infrastruktury technicznej. Mowa więc np. o sytuacji, w której przez czyjąś działkę trzeba przeprowadzić przewody do przesyłania elektryczności. Do tej pory w orzecznictwie sądów administracyjnych występowały spore rozbieżności w kwestii tego, jakie podmioty są uprawnione do uzyskania odszkodowania za wywłaszczenie.
Ukształtowały się trzy różne interpretacje. Pierwsza z nich zakładała, że dochodzić odszkodowania może tylko osoba, którą wywłaszczenie dotknęło bezpośrednio. Druga rozszerzała krąg podmiotów również na spadkobierców. Trzeci sposób rozumienia przepisów był najszerszy i dopuszczał sytuację, w której z roszczeniem występuje również nabywca nieruchomości. Problem rozbieżności w wykładni był więc istotny, ponieważ obejmował nie tylko osoby, które występują o odszkodowanie na mocy obecnie obowiązującej ustawy o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1990), lecz także na podstawie nieobowiązujących już przepisów z 1958 r. Trzeba też zauważyć, że choć odszkodowanie przyznawane w trybie administracyjnym ma wiele wspólnego z tym, które występuje w prawie cywilnym, to nie ulega przedawnieniu. To kwestia ważna zwłaszcza dla osób, które chciałyby ubiegać się o nie w późniejszym terminie.