– Ustawodawca zapomniał, że profesjonalni pełnomocnicy występują również w postępowaniach przygotowawczych, karnoskarbowych czy podatkowych toczących się przed organami podatkowymi – wytyka niedociągnięcia Naczelna Rada Adwokacka.

Chodzi o rozporządzenie z 21 grudnia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Określono w nich m.in. warunki pod jakimi można świadczyć usługi hotelarskie. Prawodawca, chcąc maksymalnie ograniczyć możliwość fikcyjnych „podróży służbowych” enumeratywnie wymienił przypadki w jakich gościom będzie można skorzystać z usług hotelarskich.

I tak z hoteli mogą korzystać np. lekarze, marynarze, piloci, kierowcy zawodowi, kolejarze, służby mundurowe, sportowcy itp, ale też prawnicy.

Reklama

Zgodnie z par. 10 ust. 2 pkt 15 usługi hotelarskie mogą być świadczone dla: pełnomocników procesowych, obrońców i pełnomocników stron, stron postępowania karnego, cywilnego i sądowoadministracyjnego, ich przedstawicieli ustawowych, świadków, biegłych oraz tłumaczy sądowych, w dniu posiedzenia sądu lub przeglądania akt sprawy oraz w dniu poprzedzającym.

-Trudno oprzeć się wrażaniu, że twórcy tych przepisów mają niewielkie pojęcie o rzeczywistości. Dopuszczają możliwość korzystania z hoteli przy okazji rozpraw w postępowaniu sądowoadministracyjnym, choć zarówno w Naczelnym Sądzie Administracyjnym czy wojewódzkich sądach administracyjnych już od jakiegoś czasu odbywają się tylko posiedzenia niejawne bez udziału stron. Tymczasem w przepisie zabrakło np. postępowań podatkowych, w których stawiennictwo jest obowiązkowe pod groźbą kary w postaci grzywny do dwóch tys. zł – zwraca uwagę mec. Dariusz Goliński dodając, że w takich przypadkach adwokat z drugiej części Polski będzie musiał jechać w nocy albo spać w samochodzie.

- Szkoda, że przepisy w tym zakresie nie zostały z nami skonsultowane, bo lista przypadków, w których osoby będące pełnomocnikami stron mogą korzystać z usług hotelarskich jest absolutnie zbyt wąska. O ile oczywiście nie chcemy spowodować paraliżu wymiaru sprawiedliwości – mówi Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej. – Wygląda na to, że Rada Ministrów nie do przemyślała do jakich czynności mogą być powoływani, i są, pełnomocnicy profesjonalni. Nie uwzględniono postępowań karno-skarbowych czy dotyczących zamówień publicznych. Poza tym pominięto postępowania przygotowawcze czy podatkowe, a więc toczące się nie przed sądami a organami takimi jak prokuratora czy urząd skarbowy. A przecież prawo do wyboru pełnomocnika nie jest w żaden sposób ograniczone właściwością miejscową – dodaje adwokat.

Dlatego, zdaniem NRA by nie doszło do paraliżu wymiaru sprawiedliwości na skutek odraczania czynności zasadnym byłoby rozszerzenie katalogu o sprawy, w których biorą udział pełnomocnicy profesjonalni jak i strony. – Rozumiem, że nadużywano podróży służbowych, lecz receptą na to nie są kazuistyczne przepisy, w których zawsze coś może zostać pominięte. I tak się stało właśnie w tym przypadku. Mam nadzieję, że Rada Ministrów naprawi swój błąd. Inna sprawa, że nawet gdy przepisy zostaną poprawione, pytanie czy uda się znaleźć czynny hotel, bo przy takiej skali ograniczeń prowadzenie usług może być zwyczajnie nieopłacalne – konstatuje Rafał Dębowski.