Wyrok zapadł w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne zadane przez Sąd Rejonowy w Amsterdamie. Sprowadzało się ono do tego, czy z uwagi na doniesienia o pogarszającym się stanie praworządności w Polsce nadal trzeba badać, w jaki sposób wydanie konkretnego aresztowanego wpłynie na gwarancję zachowania jego praw.
Trybunał uznał, że systemowe nieprawidłowości, niezależnie od ich wagi, nie stanowią samoistnej podstawy, aby wykonujący nakaz organ sądowy mógł twierdzić, że wszystkie sądy nad Wisłą utraciły status „wydającego (ENA) organu sądowego”. To ostatnie pojęcie co do zasady wymaga, aby zainteresowany organ działał w sposób niezależny. Natomiast zastrzeżenia co do niezależności sądownictwa niekoniecznie muszą się przekładać na wszystkie rozstrzygnięcia tych sądów.