Osoba prowadząca działalność gospodarczą i współpracujący z nią małżonek nie dostaną zasiłku chorobowego, jeśli zapłacą jedynie część składki na ubezpieczenie.
Tak orzekł Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną małżonków, którym ZUS nie przyznał zasiłku, bo nie wpłacili całej kwoty składki chorobowej. Robiło to w ich imieniu biuro rachunkowe. Za ubezpieczoną (właścicielkę firmy) zapłaciło niższą, niż trzeba było składkę za grudzień 2002 r., a za jej męża – za marzec 2003 r. W tym czasie stan ich zdrowia uległ pogorszeniu, jednak zakład nie przyznał im prawa do świadczenia. Oboje wnieśli odwołanie do sądu okręgowego, ale sprawę przegrali. Podobnie jak w sądzie apelacyjnym, do którego z kolei wnieśli apelację. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który jednak oddalił ich skargę kasacyjną.
Sędziowie wskazali, iż art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) uzależnia uzyskanie tytułu do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego od opłacenia pełnej składki. Nie wystarczy więc, że ubezpieczony zapłaci jej część i w razie choroby skorzysta ze świadczenia. Należność do ZUS musi być płacona w całości. Tak również powinni robić współmałżonkowie, bo wynika to z powołanego wyżej artykułu, zgodnie z którym ubezpieczenia chorobowe ustają od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na ubezpieczenie chorobowe. Określenie „składka należna” nie jest więc przypadkowe.