TK: art. 5a Prawa o ustroju sądów administracyjnych niezgodny z Konstytucją
W ocenie Trybunału zaskarżony przepis należy uznać za „konstytucyjnie nieakceptowalny” z uwagi między innymi na to, że „umożliwia abstrakcyjne kwestionowanie niezawisłości i bezstronności sędziego wyłącznie na podstawie okoliczności jego powołania”, czy też „merytoryczną ocenę prawomocnej uchwały KRS” w przedmiocie powołania na stanowisko sędziego. Ponadto, zdaniem TK, praktyka orzecznicza wskazuje, że mechanizm ten jest „wykorzystywany właściwie tylko wobec sędziów powołanych przez prezydenta po 2018 roku”.
Trybunał wydał środowe orzeczenie po rozpoznaniu skargi konstytucyjnej sędzi Anny Dalkowskiej, która dotyczyła postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym z 2024 roku. NSA oddalił wówczas zażalenie Dalkowskiej - członkini KRS, a w czasach PiS do 2021 r. wiceminister sprawiedliwości - na decyzję o jej wyłączeniu od rozpoznania jednej ze spraw przed tym sądem.
W postanowieniu o wyłączeniu Dalkowskiej NSA ocenił m.in., że jej zawodowy awans cechował się „niewątpliwie nadzwyczajną sytuacją, kiedy to sędzia sądu rejonowego z pominięciem szczebli kariery sędziowskiej zostaje od razu sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie mając żadnego doświadczenia w orzekaniu w sprawach sądowo-administracyjnych, ani też żadnego doświadczenia w orzekaniu w sądzie odwoławczym”.
Ocenił też, że działalność orzecznicza traktowana jest przez nią „fakultatywnie” i jest „świadomie ograniczana na rzecz pełnienia rozmaitych funkcji pozaorzeczniczych, czy to w ramach delegacji do administracji rządowej, czy to w ramach działalności w Krajowej Radzie Sądownictwa”.
Test niezawisłości sędziego pod lupą Trybunału Konstytucyjnego
Na kanwie tej sprawy sędzia Dalkowska wniosła w skardze konstytucyjnej do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności art. 5a. ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, dotyczącego badania niezawisłości i bezstronności sędziego.
W środę Trybunał orzekł o niekonstytucyjności tego przepisu. Sprawozdawca Stanisław Piotrowicz powiedział, że przepis ten należy ocenić za „konstytucyjnie nieakceptowalny”, ponieważ umożliwia on zdaniem TK „abstrakcyjne kwestionowanie niezawisłości sędziego, wyłącznie na podstawie okoliczności towarzyszących jego powołaniu”. Nadto w ocenie TK wzajemne sprawdzanie przez sędziów niezawisłości swoich powołań w drodze sądowych postępowań jest „zaprzeczeniem zasady niezawisłości oraz poważnym naruszeniem kompetencji prezydenta”.
Jak wskazał Piotrowicz, Trybunał „wielokrotnie podkreślał, że żaden organ nie ma możliwości kontrolowania wykonywania przez prezydenta prerogatywy powoływania sędziów”, a merytoryczne badanie uchwał KRS dot. nominacji sędziowskich przez sąd administracyjny „nie jest odpuszczalne”. W ocenie Trybunału zaskarżony przepis umożliwiał właśnie takie działanie.
TK: prerogatywy prezydenta i równość w dostępie do służby publicznej
Piotrowicz nawiązał też do przywołanej w skardze normy konstytucyjnej o prawie obywateli do służby publicznej na jednakowych zasadach. Wskazał, że w ocenie Trybunału norma ta dotyczy również sytuacji osób, które weszły już do służby publicznej. Polega ona wówczas – według TK - na zapewnieniu im możliwości realnego wykonywania podjętej służby.
Zdaniem Trybunału w realiach środowej sprawy, prawo to polegało na możliwości niezakłócanego urzędowania i wypełnienia obowiązków sędziowskich – tj. orzekaniu w konkretnych sprawach, zawisłych przez NSA.
Trybunał ocenił, że zaskarżony przepis nie spełnia wymogu zapewnienia jednakowych zasad dostępu do służby publicznej, bowiem ich zdaniem praktyka orzecznicza dowodzi, że mechanizm tzw. testowania niezawisłości i bezstronności „wykorzystywany jest właściwie tylko wobec sędziów powołanych przez prezydenta po 2018 roku”.
Wobec tego sędzia Piotrowicz ocenił, że pozostawienie przepisu i jego dalsze stosowanie może doprowadzić do tego, że powołani po 2018 r. sędziowie sądów administracyjnych „zachowując wprawdzie formalny status sędziowski, de facto stają się sędziami ułomnymi, niezdolnymi do bezstronnego orzekania w konkretnych sprawach, z uwagi na rzekome wady w procedurze ich powołania”.
Zdanie odrębne i szerszy spór o status sędziów
Decyzja zapadła większością głosów w składzie pięcioosobowym pod przewodnictwem sędziego Jarosława Wyrembaka. Oprócz sprawozdawcy Stanisława Piotrowicza, w składzie orzekającym zasiadał też prezes TK Bogdan Święczkowski i sędziowie: Rafał Wojciechowski oraz Andrzej Zielonacki, który złożył zdanie odrębne.
Zielonacki ocenił między innymi że środowy wyrok Trybunału jest „bezzasadny, zarówno z proceduralnego, jak i merytorycznego punktu widzenia” - pomimo iż instytucja testu niezawisłości i bezstronności sędziego „budzi jego wątpliwość”.
Zielonacki stwierdził, że Trybunał powinien był już na etapie wstępnej kontroli wydać postanowienie o odmowie nadania dalszego biegu skardze lub umorzyć postępowanie. Natomiast samo orzeczenie o wyłączeniu Dalkowskiej z orzekania w określonej sprawie nie naruszyły jego zdaniem ani jej prawa do sądu, ani jej prawa do sprawowania urzędu sędziego. Według niego Dalkowska jako sędzia „nie jest w ogóle podmiotem prawa do sądu (...), ponieważ występuje tu jako podmiot realizujący funkcje władzy publicznej sędziego sądu administracyjnego”.
Skarga konstytucyjna Dalkowskiej była też przedmiotem rozprawy z minionego czwartku. Dalkowska przedstawiała wówczas ustne motywy swojego wniosku i wniosła o rozszerzenie skargi na cały art. 5a Prawa o ustroju sądów administracyjnych. Zarówno na tamto, jak i środowe posiedzenie TK nie stawili się przedstawiciele Sejmu i Prokuratora Generalnego.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski - nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego.
Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Rząd w przyjętej w grudniu 2024 r. uchwale wskazał, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Jak dodano, „nie jest dopuszczalne ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony”. Od drugiej połowy grudnia 2025 r. w Trybunale Konstytucyjnym na 15 stanowisk sędziowskich jest sześć wakatów.
Status sędziów nominowanych przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną po zmianach z czasów PiS z 2017 r. jest tematem szerokiej dyskusji, toczącej się w środowisku prawnym oraz politycznym. Wprowadzone wówczas przepisy zmieniły procedurę wyboru 15 sędziów - członków KRS. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie, a od 2018 r. - Sejm.(PAP)
nl/ par/