Kontrowersje wokół odwołania sędziego Łubowskiego

W środę w Radiu Zet Żurek był pytany o odwołanie sędziego Dariusza Łubowskiego z funkcji kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego ds. z zakresu prawa karnego ze stosunków międzynarodowych w Sądzie Okręgowym w Warszawie. O odwołaniu Łubowskiego, który w grudniu ub.r. uchylił ENA wobec b. wiceszefa MS i posła PiS Marcina Romanowskiego, poinformowała we wtorek przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka, która określiła tę decyzję jako szykanę wobec sędziego.

Ta sekcja nie działa prawidłowo od dawna, ale ja nie ingerowałem w to - odpowiedział Żurek dodając, że sytuacja ta wynikała z organizacji pracy sądu. Zaprzeczył też, by decyzja o odwołaniu wiązała się z uzasadnieniem orzeczenia Łubowskiego o uchyleniu ENA Romanowskiemu, w którym pada sformułowanie, że w Polsce panuje kryptodyktatura.

Minister tłumaczył, że kierowana przez Łubowskiego sekcja ds. międzynarodowych była jednoosobowa, co - jego zdaniem - było niewłaściwe w realiach dużego sądu w stolicy, zwłaszcza w sprawach dotyczących europejskiego nakazu aresztowania. - Jak ta osoba idzie na urlop albo idzie na L4, a to się zdarzało, to nagle zamiera jednoosobowa sekcja. Kraków, który jest o wiele mniejszy, miał sekcję nie składającą się z jednej osoby - zwrócił uwagę Żurek.

Problemy z losowaniem spraw i skutki finansowe

Dodał też, że problem organizacyjny tej sekcji trwa od lat, a zmiany mają usprawnić jej funkcjonowanie. - Jak sprawa ma trafić losowo (do rozpatrzenia przez sąd za pomocą systemu SLPS - PAP), jeżeli jeden człowiek rozpoznaje wszystkie sprawy z danej kategorii w całej stolicy - przekonywał szef MS.

Przewodnicząca KRS, która poinformowała o odwołaniu Łubowskiego, zamieściła na platformie X skan pisma w tej sprawie skierowanego do sędziego przez prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Beatę Najjar. Czytamy w nim, że z dniem 10 lutego br. Łubowski został odwołany z funkcji kierownika sekcji zajmującej się postępowaniami międzynarodowymi w sprawach karnych w VIII Wydziale Karnym Sądu Okręgowego w Warszawie. Z pisma wynika też, że uchylono zarządzenie z 2019 r. o powierzeniu mu roli koordynatora ds. współpracy międzynarodowej i praw człowieka w sprawach karnych. W konsekwencji wstrzymano wypłatę przysługującego sędziemu z tego tytułu dodatku funkcyjnego.

Wysłuchanie przed KRS i zarzuty sędziego

W ubiegłym tygodniu odbyło się wysłuchanie sędziego Łubowskiego przed KRS, podczas którego relacjonował, że po wydaniu orzeczenia uchylającego ENA posłowi Romanowskiemu został wezwany przez przewodniczącą VIII Wydziału Karnego SO w Warszawie Magdalenę Wójcik, która oświadczyła, że utraciła do niego zaufanie. Dodał, że po krytycznych uwagach przewodniczącej dotyczących jego osoby zapytała ona, jakie zamierza podjąć kroki, na co on odpowiedział, że nie ustąpi ze stanowiska. Wskazał, że w konsekwencji przewodnicząca wydziału poinformowała go o zamiarze złożenia wniosku do prezes sądu o jego odwołanie i - jak dodał - wniosek taki został złożony.

Podczas wysłuchania przed KRS sędzia Łubowski wskazywał również na nieprawidłowości ze strony prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie nadużyć przy Funduszu Sprawiedliwości. Relacjonował, że w sierpniu 2025 r. prokurator zadzwonił do niego z propozycją spotkania - wspólnie z innym prokuratorem - w celu omówienia dalszego postępowania ws. ENA, co określił jako sytuację bezprecedensową w swojej ponad 30-letniej karierze. Uznał to też za próbę wpływu na sprawę.

Odpowiedź prokuratury na oskarżenia

Do tych zarzutów odniosła się prokuratura, wyjaśniając, że kontakt miał wyłącznie charakter techniczny oraz dotyczył wyłącznie formy i nazwy wniosku w sprawie europejskiego nakazu aresztowania w nietypowej sytuacji procesowej, gdy sędzia pełnił funkcję kierownika sekcji i decydował o jego przyjęciu. Prokuratorzy podkreślili, że rozmowa nie obejmowała kwestii merytorycznych, nie był jeszcze wyznaczony sędzia do rozpoznania sprawy, a celem było jedynie uniknięcie nieporozumień proceduralnych.