statystyki

Chomiki żerują w sieci: Im więcej ściągniemy, tym więcej chcemy. To jest wpisane w nasze geny

autor: Piotr Szymaniak12.12.2014, 19:00
chomik-internet -komputer

Kto najwięcej chomikuje? Głównie młodzież, bo to ona głównie spędza czas w internecie.źródło: Materiały Prasowe

Ściągamy ogromne ilości rzeczy z internetu, bo chęć posiadania jest wpisana w nasze geny. Jesteśmy piratami ze swojej natury - uważa Marcin Zarzecki socjolog, antropolog, wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Dawniej gromadziliśmy różnorakie rzeczy w mieszkaniach, dziś chomikujemy ogromne ilości najprzeróżniejszych rzeczy na dyskach twardych komputerów. Piratujemy, ściągamy z internetu wszystko jak leci. Wiemy, że tych empetrójek nie odsłuchamy, że nie zagramy w te gry, a filmów nie obejrzymy. Ale jednak ściągamy. Z czego to wynika? Tylko z tego, że nie musimy za to płacić?

Darmowy dostęp do treści ma podstawowe znaczenie. Konieczność wydania pieniędzy na określoną rzecz sprawia, że przed zakupem staramy się przemyśleć sensowność takiej transakcji. To naturalne, że gdy coś jest za darmo, to po to sięgamy. Ale to nie wszystko. Istnieje w nas naturalna potrzeba własności, bo poprzez posiadanie określamy siebie samych. Rzeczy, którymi dysponujemy, definiują nie tylko naszą pozycję w strukturze społecznej, ale budują też nasze ja idealne. Wizję siebie samych. Dla wielu osób – jakkolwiek banalnie by to brzmiało – jest to znaczący punkt do konstrukcji własnej tożsamości. Niezależnie od tego, czy będziemy te rzeczy wykorzystywali, czy też nie, sam fakt ich posiadania staje się elementem naszego prestiżu.

Kto najwięcej chomikuje?

Głównie młodzież, bo to ona głównie spędza czas w internecie. Przeszukując sieć i napotykając różne pliki, nie zastanawiają się, czy – z pragmatycznego punktu widzenia – są im one potrzebne. Wystarczy myśl, że może skorzystają z nich w przyszłości. Czasem wystarcza, że owe treści są cenne nie dla mnie, lecz dla innych albo że są przez nich dobrze oceniane – i dlatego warto to posiadać.

Ale czy potrzebą chomikowania nie powinno się kierować starsze pokolenie? Nie mówię o osobach, które przeżyły II wojnę, ale o tych pamiętających czasy PRL i jej deficytów.

Każdy ma potrzebę własności, także młode osoby, które nie pamiętają pustych półek. Chyba że są to osoby socjalizowane w komunach czy squatach.

Więc wyzbycie się instynktu posiadania to sprawa kultury, nie natury.

To silny mechanizm adaptacyjny, nieomal biologiczny. Przynależy do wszystkich niezależnie od wieku, pochodzenia, klasy społecznej. Ale możemy mówić o pewnych intensywnościach zbieractwa. Osoby, które przetrwały II wojnę, miały potem potrzebę tworzenia poczucia bezpieczeństwa w oparciu o rzeczy, których im brakowało w czasie okupacji. A więc głównie była to żywność, zapasy mąki, cukru. Po śmierci mojej babci, która przeżyła dwie rewolucje i wojnę, okazało się, że ona gromadziła różne rzeczy na wypadek wojny. To wynikało z przyjęcia pewnej filozofii życiowej polegającej na przeświadczeniu, że okresy bezpieczeństwa są krótkie, a po nich następują konflikty o charakterze totalnym. Inny typ zbieractwa wynikał z funkcjonowania w okresie PRL. Z powodu zamknięcia za żelazną kurtyną postrzegaliśmy system wolnorynkowy głównie przez pryzmat posiadania i nieograniczonej konsumpcji. Zachód kojarzył się nam nie tyle z ideami wolności i swobody, ile z pełnymi sklepami. Wiem, że to zabrzmi jak banalizowanie problemu, ale z perspektywy codzienności osób, które funkcjonowały w gospodarce centralnie planowanej, idee wolności i solidarności w mniejszym stopniu służyły mobilizacji. Chęć zmian napędzana była raczej świadomością, że są państwa, które mają nieograniczoną rozmaitość różnego rodzaju dóbr i nieograniczoną możliwość ich konsumpcji. W tym pokoleniu bezsprzecznie takie zachłyśnięcie się dobrami materialnymi po transformacji systemowej było widoczne.

Czy echem tego jest właśnie ciągłe ściąganie treści z internetu?


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • nie ściągam!(2014-12-13 16:45) Zgłoś naruszenie 00

    Aj ja cholera nic nie ściągam... z internetu oczywiście... Jeśli coś oglądam, albo słucham, to tylko on line. Może więc jestem jakiś chory, albo nienormalny?... Czy powinienem się leczyć, jak myślicie?...

    Odpowiedz
  • Argail(2014-12-13 00:02) Zgłoś naruszenie 00

    A może właśnie to jest potrzebne - takie zachowanie, może taka jest nasza natura; instynkt sprzed wielu tysięcy lat, kiedy takie zachowanie było naturalnym narzędziem potrzebnym do przetrwania; mieć znaczy żyć, a my teraz w naszym szale "wielkiego oświecenia" tępimy takie zachowania nie mając pojęcia czemu to służy i po co jest potrzebne. Pliki same w sobie są niewiele warte, choć ich twórcy i im podobni chcą wierzyć inaczej, ale samo zachowanie jest potrzebne, bo natura taka jest. Może to rzecz albo raczej instynkt miliard razy ważniejszym niż to co skopiowano i pieniądze jakie niby to coś jest warte.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane