Czy tradycyjny wózek widłowy może działać lepiej dzięki sieci komórkowej 5G? Projekt start-upu Optimatik realizowany w ramach S5 – Akceleratora Technologii 5G w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej dowodzi, że tak.
Przemysł wchodzi z fazę 4.0
Platforma Optimatik 5G Intra logistics, służąca do monitorowania optymalizacji pracy floty pojazdów autonomicznych (AGV) i wspomnianych wózków widłowych, usprawnia bowiem logistykę właśnie przy wykorzystaniu łączności piątej generacji, testowanej obecnie w kampusie ŁSSE. System „widzi”, czy pojazd jest w ruchu, jakie operacje wykonuje, czy jest załadowany itp. Analizuje też zbierane dane pod kątem potencjalnych kolizji i innych problemów.
Reklama
Sieć jest potrzebna m.in. do tego, aby informować o zdarzeniach w czasie rzeczywistym, co z kolei umożliwi operatorom wózków odpowiednią reakcję. – Ze względu na ilość oraz ciężar przesyłanych danych, niezbędna do tego jest łączność 5G – wyjaśnia Tomasz Kobza, ekspert z firmy Ericsson, dostawcy urządzeń do budowy sieci w ŁSSE.
Jerzy Lipiński, współzałożyciel Optimatiku, wylicza, że dzięki wykorzystaniu sieci piątej generacji czujniki z pojazdów mogą wysyłać dane do wspólnego systemu obliczeniowego, co pozwoli uniknąć montowania lokalnych jednostek obliczeniowych na każdym wózku. W ten sposób koszt ich wytworzenia będzie ok. 17 proc. niższy. – Dodatkowo łączność 5G dzięki małym opóźnieniom w przesyle danych pozwala nam na dwukierunkową komunikację z urządzeniami. Obejmuje ona pobieranie danych do analizy i jednoczesne wysyłanie poleceń do urządzenia, np. ogranicz prędkość, zatrzymaj się, rozpocznij ładowanie – wyjaśnia Jerzy Lipiński. Duża przepustowość 5G pozwala w czasie rzeczywistym przesyłać dane z kilkuset pojazdów jednocześnie.

Reklama
Przemysł 4.0 jest głównym beneficjentem łączności piątej generacji. – Wymagania co do przepustowości sieci, dużej liczby równocześnie podłączonych urządzeń na stosunkowo małej powierzchni, mobilności oraz gwarantowanych niskich opóźnień są niezmiernie trudne, a często wręcz niemożliwe do spełnienia nawet przez przemysłowe sieci Wi-Fi. Dlatego coraz więcej firm będzie stawiało na prywatne sieci 5G – stwierdza Tomasz Kobza. – Badania sugerują, że to logistyka wewnątrzzakładowa i wykorzystanie w tym celu pojazdów autonomicznych będzie pierwszym polem zastosowania 5G w przemyśle – dodaje.
W tym samym akceleratorze ŁSSE start-up Smart PD rozwija system diagnostyczny dla operatorów sieci elektroenergetycznych – w którym ciągły monitoring będzie się odbywał przy wykorzystaniu łączności 5G. Ułatwi to zarządzanie ryzykiem awarii sieci elektroenergetycznych. Wojciech Potentas z Ericssona wyjaśnia, że technologia piątej generacji zapewni szerokie pasma transmisji dla urządzeń diagnostycznych. – W projekcie Smart PD ważniejszymi parametrami sieci 5G od niskiego czasu opóźnień będą stabilność połączenia i zdolność do pracy wielu urządzeń – stwierdza Potentas.
Bardziej futurystycznym zastosowaniem sieci 5G jest przygotowana przez start-up Omniview aplikacja do transmisji obrazu w wysokiej rozdzielczości i w modelu 360 stopni na urządzenia mobilne oraz okulary wirtualnej rzeczywistości. W ten sposób można wirtualnie uczestniczyć w koncercie, meczu, wykładzie czy operacji.
Świat wielu rzeczywistości
Biznes już znajduje zastosowania dla nowej technologii, chociaż eksperci podkreślają, że jej faktyczna budowa rozpocznie się dopiero po aukcji częstotliwości z pasma C. Na razie operatorzy telekomunikacyjni wprowadzają 5G na częstotliwościach wygospodarowanych z zakresów przydzielonych im na sieci wcześniejszych generacji (głównie LTE).
Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, uważa, że polscy specjaliści powinni już prowadzić prace badawczo-rozwojowe nad technologią szóstej generacji. Mimo – a raczej właśnie dlatego – że z piątą jesteśmy zapóźnieni. – Mając takie, a nie inne doświadczenia z 5G, widzimy, co to znaczy zostać w tyle. I mam nadzieję, że ta nauczka pozwoli nam uniknąć opóźnienia w 6G. Jestem przekonany, że warto być aktywnym na tym polu, a nie czekać biernie, co się stanie na świecie i jakie nam rozdadzą karty – mówi.
Czy nie jest za wcześnie, żeby już myśleć o sieci 6G? – To pytanie retoryczne – odpiera Michał Kanownik. – Korea Południowa, Chiny, USA już pracują nad tą technologią. Jeśli naprawdę chcemy być partnerem, podmiotem w tej rywalizacji technologicznej – a przecież Unia Europejska ma takie aspiracje – to już dzisiaj powinniśmy się tym zająć – podkreśla.
Sieć 5G jest utożsamiana z przemysłem 4.0. Jaka sfera gospodarki będzie wyznacznikiem 6G? – Dziś trudno to przewidzieć. Na tym etapie możemy tylko spekulować. Pewne jest tylko, że ta technologia zaskoczy nas czymś nowym – stwierdza prezes Związku Cyfrowa Polska.
6G ma być pierwszą generacją łączności z zasięgiem obejmującym całą kulę ziemską. Według firmy analitycznej Abi Research jej pierwsze komercyjne wdrożenia pojawią się na świecie w latach 2028–2029. W raporcie „6G Standards and Market Developments” eksperci tej firmy przewidują, że w sieci szóstej generacji będziemy mogli korzystać z X reality (XR), czyli kombinacji rzeczywistości rozszerzonej (augmented reality – AR) z rzeczywistością wirtualną (virtual reality – VR) oraz mieszaną (mixed reality – MR). Zdolność 6G do samoorganizacji i samonaprawy usprawni równoczesną obsługę ogromnej liczby autonomicznych pojazdów czy dronów i ograniczy koszty utrzymania sieci.
Kluczem do działania 6G będzie sztuczna inteligencja (AI). Dzięki jej zastosowaniu optymalizacja sieci będzie jeszcze efektywniejsza niż warstwowanie (slicing – jedna z przewag 5G nad 4G), co przełoży się na znacznie większą liczbę urządzeń mogących z niej korzystać. 6G ułatwi użytkownikom – indywidualnym i biznesowym – używanie sztucznej inteligencji, bo usprawni sposób, w jaki AI wnioskuje, uczy się i wchodzi w interakcje. Według raportu „6G AI-Cube Intelligent Networking” instytutu badawczego chińskiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego OPPO w sieci szóstej generacji zniknie obecny problem ograniczonej mocy obliczeniowej, utrudniający używanie algorytmów sztucznej inteligencji. ©℗