Polacy pokochali tablety. Urządzenia, które jeszcze 2-3 lata były dostępne jedynie dla nielicznych, dziś biją kolejne rekordy sprzedaży. Niestety, w gąszczu coraz większej liczby ofert i marketingowych „haczyków”, coraz trudnie znaleźć jest urządzenie, które idealnie dopasuje się do naszych potrzeb. Dlatego, zanim udasz się do sklepu, koniecznie zapoznaj się z naszym poradnikiem.

Po co mi tablet?

To podstawowe pytanie, które powinniśmy sobie zadać przed decyzją o zakupie każdego urządzenia. O ile w przypadku tańszych tabletów (za 200-300 zł), można sobie pozwolić na nieudany zakup, o tyle zainwestowanie 1000-1500 zł w urządzenie, które będzie kurzyło się na półce, to – delikatnie mówiąc – marnotrawstwo pieniędzy.

Praca – w tym wypadku warto postawić na urządzenie z większym ekranem (co najmniej 9 cali). Umożliwi ono komfortową pracę z edytorem tekstu, programem pocztowym oraz arkuszem kalkulacyjnym. Do pracy z pewnością przyda nam się również dodatkowa klawiatura, która zmieni nasz tablet w funkcjonalnego laptopa. Jeśli jednak zależy nam przede wszystkim na komforcie pracy, to może warto zrezygnować z kupna tabletu i zainwestować w ultrabooka lub hybrydę? To drugie urządzenie łączy w sobie zalety tradycyjnego laptopa oraz tabletu. Najtańsze hybrydy można dziś kupić nawet za ok. 1600 zł (seria Asus Transformer Book).

Reklama

Gry – jeśli szukamy urządzenia do zabawy, to powinniśmy zwrócić uwagę przede wszystkim na procesor oraz zastosowany układ graficzny. Snapdragon 800 oraz układ Tegra 4 powinny poradzić sobie nawet z najbardziej wymagającymi grami.

Edukacja/Dzieci – w tym wypadku liczy się przede wszystkim możliwość spersonalizowania urządzenia, tak aby odpowiadało potrzebom naszego dziecka. Zarówno system Android, jak iOS posiadają specjalny tryb „dziecięcy”. Dzięki niemu rodzic może zablokować dostęp do niektórych aplikacji oraz stron internetowych. Niektórzy producenci oferują nawet specjalne tablety stworzone z myślą o najmłodszych. Przykładem może być urządzenie Samsung Galaxy Tab 3 Kids

Reklama

E-czytanie – jeśli głównym przeznaczeniem naszego nowego tabletu ma być czytanie e-booków, to… po prostu go nie kupujmy. Na rynku dostępna jest cała gama czytników elektronicznych książek wyposażonych w specjalny ekran E-ink, który doskonale nadaje się do e-czytania. Jego ważną zaletą jest to, że nie męczy on naszych oczu tak jak tradycyjne wyświetlacze, z których korzystają tablety.

System operacyjny – Android, iOS, a może Windows?

Choć mogłoby się wydawać, że wybór systemu operacyjnego jest sprawą drugorzędną, to jednak w przypadku kupna tabletu zdecydowanie tak nie jest. Trzy najpopularniejsze platformy systemowe różnią się od siebie w dość znaczący sposób i warto dowiedzieć się o nich czegoś więcej

iOS – w tym wypadku sprawa jest dość prosta, gdyż iOS przeznaczony jest jedynie dla urządzeń Apple’a. Oczywiście ma to swoje plusy i minusy. Zdecydowanie największą zaletą tego OS-a jest poziom jego optymalizacji. Nie musimy się martwić, że nasze aplikacje na iPadzie będą się „wieszać” i „przycinać” – nawet, gdy dysponujemy urządzeniem z nie powalającą na kolana ilością pamięci RAM. Siła iOS-a to również bogactwo samych aplikacji. W tym momencie wielbiciele „jabłka” mogą przebierać spośród niespełna pół miliona aplikacji przygotowanych specjalnie z myślą o iPadzie. Wady? iOS to – delikatnie mówiąc – system „zamknięty”. Nawet, gdy na nasze urządzenie chcemy wrzucić jedną piosenkę, to musimy „zaprząc” do tego program iTunes.

Android – niewątpliwą zaletą systemu Google jest jego „otwartość”. W przeciwieństwie do iOS-a Android umożliwia nam instalację aplikacji spoza oficjalnego sklepu – i wcale nie musimy w tym celu „łamać” systemu. Android, to również zdecydowanie większa personalizacja, która umożliwia m.in. tworzenie zróżnicowanych nakładek wizualnych przez poszczególnych producentów urządzeń z systemem Google’a. Niestety „otwartość” i „masowość” (z Androida korzysta obecnie ponad 2/3 urządzeń mobilnych) niekorzystnie wpływa na poziom jego optymalizacji. Aplikacje potrafią się „wieszać” i „zacinać” nawet wtedy, gdy dysponujemy dość wydajnym urządzeniem z 1-2 GB pamięci RAM.

Windows 8 - najmłodsza z mobilnych platform, co przekłada się również na mniejszą liczbę aplikacji dostępnych w wirtualnym sklepie. Niewątpliwą zaletą Windowsa 8 jest fakt, że otrzymujemy dokładnie ten sam system operacyjny jak ten, z którego korzystamy na naszym laptopie czy komputerze stacjonarnym. Oznacza to, że na tablecie z systemem Microsoftu bez problemu zainstalujemy pełnoprawny pakiet Microsoft Office oraz inne znane nam programy. Jeśli szukamy tabletu najbardziej zbliżonego do tradycyjnego laptopa, to Windows 8 powinien być naszym pierwszym wyborem.

Ekran – kluczowy element

W przypadku ekranu powinniśmy zwrócić przede wszystkim uwagę na przekątną, matrycę, rozdzielczość oraz trwałość. Obecnie na rynku królują przede wszystkim tablety o przekątnej 7” oraz 10” (lub zbliżonych) wymiarach. Tablet 7-calowy to propozycja dla osób mobilnych. Urządzenie to bez problemu zmieści się w kieszeni marynarki, czy też niewielkiej torebce. Tablet 10-calowy sprawdzi się natomiast w warunkach domowych. Praca na takim urządzeniu jest również zdecydowanie wygodniejsza. Na rynku dostępne są również większe urządzenia o przekątnej 12, a nawet 13 cali. Polecane są one przede wszystkim dla osób, które korzystają z tabletu jako podstawowego narzędzia pracy. 12,2-calowy Samsung Galaxy Note PRO umożliwia np. równoczesną pracę na dwóch, a nawet trzech oknach.

Jeśli chodzi o rozdzielczość to standardem stają się obecnie ekrany Full HD (1920x1080). Na rynku wciąż można spotkać 7-calowe urządzenia o mniejszej rozdzielczości (1024x768 a nawet 800x480), ale ich kupno mija się z celem. Z drugiej strony - większe, 9- i 10-calowe tablety, powoli wykraczają poza standard Full HD i oferują rozdzielczość 2048x1536 pikseli.

WAŻNE: Warto pamiętać, że oprócz rozdzielczości ekranu istotne jest również zagęszczenie pikseli na cal (ang. pixels per inch). Jeśli szukamy naprawdę jakościowego urządzenia, to w przypadku tabletów 7-calowych parametr ten powinien wynosić ponad 200 ppi, a w przypadku 10-calowców - ok. 230 ppi.

Rynkowym standardem stały się już wyświetlacze IPS z funkcją multidotyku. Gwarantują one szerokie kąty widzenia oraz dobra odwzorowanie kolorów. Tradycyjne ekrany oporowe (znane z legendarnych palmtopów) z matrycą TN LCD odeszły już do lamusa i należy ich unikać.

Jeśli chcemy, aby nasz tablet był bardziej odporny na zarysowania oraz pęknięcia, to warto kupić urządzenie wyposażone w technologię Gorilla Glass, która nie jeden razy uratuje nas przed wymianą ekranu.

Komunikacja

Kolejny ważny wybór dotyczy sposobu, w jaki nasz tablet będzie się komunikował ze światem zewnętrznym. Większość dostępnych na rynku urządzeń wyposażona jest w moduły Wi-Fi (bezprzewodowy internet) oraz Bluetooth (transmisja danych pomiędzy urządzeniami oraz bezprzewodowe podłączanie akcesoriów). Modem 3G/LTE to natomiast wciąż opcja dostępna jedynie w droższych modelach tabletów.

Przykładowo, popularny Nexus 7 (32 GB) w wersji z Wi-Fi kosztować nas będzie ok. 1 150 zł. Za model z wbudowanym modemem LTE zapłacimy natomiast ponad 1 350 zł. Czy warto? W tym momencie warto wrócić do pytania postawionego na początku: Czy nasz tablet ma być urządzeniem, z którego korzystamy wszędzie, czy też domowym gadżetem? Jeśli chcemy mieć dostęp do internetu wszędzie gdzie jesteśmy (bez ciągłego wyszukiwania hot-spotów Wi-Fi), to oczywiście warto dopłacić 200 zł do modemu LTE.

Jeśli kupiliśmy tablet bez modemu 3G/LTE, to z pomocą zawsze może przyjść nasz telefon komórkowy. Większość nowych smartfonów z powodzeniem może pełnić funkcję hot-spotu Wi-Fi (tzw. tethering). Nie jest to szczególnie wygodne rozwiązanie (i kosztowne dla baterii naszego tabletu), ale pozwoli nam zaoszczędzić na kupnie droższego modelu.

Przydatny może okazać się również moduł NFC, który coraz częściej wykorzystywany jest m.in. do transmisji danych pomiędzy urządzeniami oraz streamingu multimediów. Standardem stał się już także moduł GPS, który przyda nam się, jeśli planujemy korzystać z naszego tabletu jako nawigacji satelitarnej.

Podzespoły

Cztery rdzenie, sześć, a może osiem? Zacznijmy od tego, że więcej wcale nie musi oznaczać szybciej i wydajniej. Na podzespoły tabletu należy patrzeć w sposób kompleksowy. Liczy się tu zarówno rodzaj zastosowanego procesora (większość układu oparta jest na architekturze ARM), jego szybkość, ilość pamięci RAM, a także zastosowany chipset (układ scalony)

Tablet z ekonomicznym układem RockChip 2928 oraz urządzenie z chipsetem Qualcomm Snapdragon S4 Pro pod względem wydajności dzielą lata świetlne, choć wiele osób patrząc na suche cyferki (liczba rdzeni, taktowanie procesora) może wyciągnąć błędne wnioski. Jeśli chcemy wybrać nasz tablet w sposób świadomy, to zdecydowanie warto poczytać trochę więcej zastosowanym chipsecie i procesorze. Pozwoli to nam zorientować się czy wybrane urządzenie rzeczywiście jest tak wydajne, jak twierdzi jego producent.

W przypadku hybryd procesory oparte na architekturze ARM zastępowane są często tradycyjnym „pecetowymi” układami x86. Są one zdecydowanie bardziej wydajne, ale z drugiej strony zdecydowanie droższe i bardziej „pamięciożerne”.

Natomiast jeśli mowa o pamięci RAM, to tu zasada jest dość prosta – im więcej tym lepiej. Absolutnym minimum jest obecnie 1GB. Zdecydowanie warto jednak pomyśleć o urządzeniu z dwukrotnie większą ilością RAM.

Podobnie rzecz ma się w przypadku pamięci wbudowanej. Absolutnym minimum jest obecnie 16 GB. Natomiast jeśli nasz tablet nie posiada slotu kart micro SD, to lepszym pomysłem będzie zainwestowanie w 32 GB.

Złącza i bateria

Standardowym wyposażeniem tabletów stało się złącze micro USB (służy do ładowania urządzenia oraz podłączenia go do komputera), wejście audio mini-jack oraz slot kart microSD. Niektóre urządzenia dysponują również portem HDMI (lub microHDMI), a nawet tunerem DVB-T umożliwiający odbiór cyfrowej telewizji naziemnej. O takich „udogodnieniach” możemy jednak zapomnieć w przypadku urządzeń Samsunga, Asusa, LG czy Apple. Pojawiają się one raczej w przypadku tańszych polskich urządzeń, których producenci chcą wyróżnić się spośród tłumu.

Z pewnością przyda nam się również kamera do wideo-rozmów. Dobrze by było, gdyby dysponowała trochę lepszą jakością niż standardowe VGA. Czy tablet potrzebuje również tylnego aparatu? Tu zdania są podzielone. Wiele osób kwestionuje potrzebę umieszczania aparatu fotograficznego w dużym 10-calowym urządzeniu. Z drugiej strony, dodatkowy gadżet nie powinien nam w jakikolwiek sposób przeszkadzać.

Na koniec, warto napisać kilka słów o baterii. Stworzenie wydajnego i wytrzymałego akumulatora wciąż jest jedną z największych bolączek producentów urządzeń mobilnych. Obecnie trudno znaleźć tablet, który na jednym ładowaniu pracowałby dłużej niż 10 godzin. Ten czas jest dodatkowo skracany przez moduły Wi-Fi, Bluetooth oraz modem 3G. O ile publikowana przez producenta informacja o pojemności danego akumulatora będzie dla nas "jakąś" informacją, o tyle zdecydowanie lepszym pomysłem jest przeczytanie kompleksowego testu danego urządzenia, który te informacje zweryfikuje. Jeśli zależy nam, aby nasze urządzenie pracowało dłużej niż wspomniane 8-10 godzin, to możemy dokupić zewnętrzną klawiaturę z wbudowanym akumulatorem.

Podsumowanie

Wybór idealnego tabletu nie jest rzeczą prostą, a przed zakupem należy dokładnie przyjrzeć się wszystkim technicznym szczegółom, o których napisaliśmy wyżej. Oczywiście wybór ten definiowany jest też w dużym stopniu przez zasoby finansowe, którymi dysponujemy. Dziś, aby kupić jakościowe urządzenie z przyzwoitym ekranem, wydajnym procesorem i dobrą baterią, musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 1000 zł. Nie oznacza to jednak, że wśród tańszych urządzeń nie znajdziemy nic ciekawego. Owszem, znajdziemy – ale zawsze kosztem jakości któregoś z wymienionych wcześniej elementów.

Jeśli wciąż zastanawiasz się nad wyborem właściwego urządzenia, to koniecznie zapoznaj się z przygotowanymi przez nas rankingami najlepszych tabletów dostępnych na rynku:

Najlepsze polskie tablety

Najlepsze tablety na rynku

Najlepsze urządzenia hybrydowe