Pokaż nam swoją twarz. Trwa technologiczna bitwa o stworzenie idealnego systemu rozpoznawania twarzy

autor: Eliza Sarnacka-Mahoney23.06.2019, 09:00; Aktualizacja: 23.06.2019, 09:17
Niebezpieczeństwo nie polega tylko na tym, że nasze życie stanie się transparentne, lecz że coraz sprawniejsze komputerowe algorytmy będą je analizować także pod kątem naszych przyszłych działań i zachowań

Niebezpieczeństwo nie polega tylko na tym, że nasze życie stanie się transparentne, lecz że coraz sprawniejsze komputerowe algorytmy będą je analizować także pod kątem naszych przyszłych działań i zachowańźródło: ShutterStock

Koncerny toczą zacięty wyścig o to, kto pierwszy sprzeda wojsku, policji i służbom specjalnym w pełni działające systemy rozpoznawania twarzy.

B os ton, marzec 2018 r. W firmowym sklepie Apple’a dochodzi do kradzieży kilku e-rysików (cena Apple Pencil wynosi ok. 120 dol.). Analiza nagrań ze sklepowej kamery pozwala zidentyfikować złodzieja – to Ousmane Bah, licealista z Nowego Jorku. W czerwcu chłopak zostaje oskarżony o serię przywłaszczeń na terenie kilku stanów na łączną sumę ponad 1,2 tys. dol. Bah twierdzi, że nigdy nie był ani w Bostonie, ani w pozostałych miejscach przestępstw; tłumaczy, że w marcu zgubił tymczasowe prawo jazdy, którym teraz pewnie posługuje się złodziej. Sąd zwalnia go, lecz w listopadzie 2018 r. nastolatek zostaje aresztowany – zarzuca mu się kolejne kradzieże.

Rodzina wynajmuje adwokata, któremu udaje się udowodnić, że zaszła pomyłka. Bah utracił tymczasowe prawo jazdy, w którym nie było zdjęcia (bo nie jest wymagane) – zgubił je lub zostało mu skradzione. Przestępca posługiwał się nim w sklepach Apple’a (gdy chce się zapłacić kartą kredytową, to sprzedawcy często wymagają okazania dokumentu tożsamości, np. prawa jazdy) i został wtedy, jak twierdzi obrońca Baha, nagrany przez kamery systemu rozpoznawania twarzy, który wśród klientów ma „wyłuskiwać” potencjalnych złodziei (Apple zaprzecza, jakoby takie systemy działały w jego punktach sprzedaży; potwierdza, że są jedynie kamery monitoringu). Podobizna złodzieja zostaje przypisana do imienia i nazwiska Ousmane Bah – gdy więc przestępca wchodził do kolejnych sklepów Apple’a, system rozpoznawał go jako 18-latka z Nowego Jorku. Ta informacja trafiła w końcu do policji, która go aresztowała.

Sprawa wywołała burzę w USA, bo okazało się, że policja i Apple bezkrytycznie zawierzyli technologii zamontowanej w sklepach. Na dodatek Bah miał iPhone’a z system rozpoznawania twarzy FaceID, a więc jego zdjęcie było już w bazie danych komputerowego giganta. Można więc było porównać fotografie, lecz tego nie zrobiono. „Nie dopuszczali myśli, że mogą się pomylić” – napisał w pozwie przeciwko Apple’owi Ousmane Bah. Pod koniec kwietnia tego roku nastolatek wniósł przeciwko Apple’owi pozew, domagając się miliarda dolarów zadośćuczynienia za doznane krzywdy psychiczne i niezasłużony areszt.

Przypadek Baha wzburzył Amerykę, bo daje nam przedsmak świata, w którym bezkrytyczne korzystanie z technologii każdego z nas może zmienić w przestępcę, a państwo – w wielkiego policjanta. Rozgorzała debata – w samą porę – czy i jak możemy, a nawet powinniśmy, przeciwdziałać zadomowieniu się technologii FR w naszym życiu.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • PZPR live(2019-06-24 00:49) Zgłoś naruszenie 10

    za tzw KOMUNY więcej WOLNOŚCI

    Odpowiedz
  • CWOKI ISZUJE(2019-06-24 00:55) Zgłoś naruszenie 10

    mnie YEBANA policja czy te z sedzina z nowej soli WCISNĘŁA ż e auto porzucon e pzre z KOLESIA z anglii jest MOJE I J A MIALEM UDOWADNIAC ŻE NIE jestem wilebładem- JA ICJ LŻE!!!!!!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane