Zarzuty KE wobec TikToka

Rzecznik KE Thomas Regnier powiedział dziennikarzom, że TikTok nie dokonał prawidłowej oceny, w jaki sposób jego uzależniające funkcje mogą zaszkodzić użytkownikom, co jest obowiązkiem platformy na mocy Aktu o usługach cyfrowych. Według Regniera ta chińska platforma nie wdrożyła też skutecznych środków ograniczających takie ryzyko.

KE wszczęła dochodzenie wobec TikToka w związku z modelem stosowanym przez tę platformę w lutym 2024 r. Wydana w piątek ocena jest wstępna. - TikTok ma teraz prawo do obrony. Jeśli nie zrobi tego prawidłowo, KE może wydać decyzję o stwierdzeniu niezgodności, skutkującą nałożeniem grzywny w wysokości 6 proc. globalnego rocznego obrotu firmy - zapowiedział rzecznik KE.

W ocenie KE uzależniająca konstrukcja TikToka stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia korzystających z niej dzieci.

Odpowiedź TikToka: "Bezpodstawny obraz platformy"

TikTok uznał w stanowisku przesłanym PAP, że „wstępne ustalenia KE przedstawiają kategoryczne błędny i bezpodstawny obraz (tej) platformy”. „Podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, aby zakwestionować te ustalenia, korzystając ze wszystkich przysługujących nam środków” - zapowiedziała platforma.

TikTok przyjmuje, że nie ma jednego uniwersalnego podejścia do tego, ile czasu przed ekranem jest odpowiednie, dlatego opowiada się za tym, by ludzie sami dokonywali świadomego wyboru. Platforma oferuje w tym zakresie narzędzia takie jak dzienny limit czasu ekranowego czy przypomnienie o zamknięciu TikToka na noc.

7 proc. nastolatków spędza na TikToku 5 godzin dziennie

Jak podała KE, TikTok dociera do 170 mln użytkowników w Unii Europejskiej, z czego większość stanowią dzieci. Jest on najpopularniejszą platformą wśród młodzieży w wieku od 13 do 18 lat. Według KE blisko co dziesiąty użytkownik TikToka w wieku od 12 do 15 lat (7 proc.) spędza na tej platformie od czterech do pięciu godzin dziennie.

- To wszystko się dzieje, ponieważ TikTok oferuje przewijanie w nieskończoność, automatyczne odtwarzanie, powiadomienia push i wysoce spersonalizowane systemy rekomendacji - wymienił rzecznik KE. - Te funkcje prowadzą do kompulsywnego korzystania z aplikacji, zwłaszcza przez dzieci - dodał.

W ocenie KE zarządzanie czasem spędzanym przed ekranem i kontrola rodzicielska nie działają na TikToku prawidłowo.

Wobec TikToka prowadzone jest także m.in. postępowanie dotyczące zarządzania ryzykiem związanym z wyborami i debatą publiczną. KE wszczęła postępowanie po unieważnieniu pierwszej tury wyborów prezydenckich w Rumunii w 2024 r. Wygrał ją mało znany prorosyjski radykał Calin Georgescu. Sąd Konstytucyjny Rumunii dopatrzył się w jego kampanii, prowadzonej głównie na TikToku, nadużyć i unieważnił głosowanie.

Natomiast KE jest zadowolona ze współpracy z TikTokiem w kwestii ochrony wyborów. Regnier powiedział w środę, że platforma ta jest w tym postępowaniu „niezwykle chętna do współpracy”.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ rtt/