W I kwartale tego roku, mimo spadającego popytu, ceny mieszkań ciągle rosły. Dane Otodom pokazują, że średnie oferty były droższe o 4,6 proc. To nieco mniej niż kwartał wcześniej (5,2 proc.).
Co czeka nas w najbliższej przyszłości? – Tempo wzrostu cen mieszkań niewątpliwie w najbliższym czasie wyraźnie spowolni z uwagi na wyraźnie niższy popyt. Możliwy silny wzrost kosztów budowy i ograniczenia podażowe stanowią jednak pewną barierę dla spadku cen – twierdzi Wojciech Matysiak, kierownik zespołu analiz nieruchomości PKO BP.