W związku z ostatnim wzrostem wymagań stawianych przez banki postanowiliśmy sprawdzić, jakim dochodem musi się wykazać trzyosobowa rodzina planująca zakup mieszkania na kredyt. Eksperci Home Brokera wzięli pod uwagę ceny nieruchomości o różnych standardach w dużych miastach. Następnie wyliczyli, jakie będą koszty obsługi kredytu przy założeniu, że został on wzięty w złotych na okres 30 lat i ma sfinansować zakup nieruchomości w 100 proc. Oprocentowanie kredytu zostało ustalone na 6,24 proc., a wydatki na utrzymanie rodziny i nieruchomości – na 2 tys. zł.

W Warszawie dochody trzyosobowej rodziny muszą wynieść co najmniej 3,84 tys. zł, aby mogła ona myśleć o zaciągnięciu kredytu na zakup kawalerki o przeciętnym standardzie. Przy zakupie mieszkania dwupokojowego oboje rodzice muszą łącznie zarabiać 4,22 tys. zł. W Krakowie do zakupu kawalerki potrzebne jest co najmniej 3,51 tys. zł, a mieszkania dwupokojowego – 3,68 tys. zł.

Najmniejsze dochody trzeba mieć w Katowicach. Tam rodzina myśląca o zakupie kawalerki musi mieć dochody 2,72 tys. zł, a planująca nabycie mieszkania 2-pokojowego – 2,96 tys. zł. Kredyt na kawalerkę przy dochodach poniżej 3 tys. zł można wziąć jeszcze w Bydgoszczy, Szczecinie i Łodzi. Jednak tylko w Bydgoszczy taki dochód pozwala myśleć o kredycie na mieszkanie z dwoma pokojami.

Te różnice pomiędzy miastami wynikają oczywiście z cen na lokalnych rynkach nieruchomości. Te spadają, ale mimo to wymagania dochodowe w stosunku do naszej przykładowej rodziny w tym roku są większe niż w roku 2011.

– Nowe przepisy rekomendacji S obniżyły przeciętną zdolność kredytową polskiej rodziny. Zachowanie jej na identycznym poziomie wymagałoby podwyżki w wysokości średnio 75 zł, gdyby rodzina chciała kupić kawalerkę – mówi Bartosz Turek z Home Brokera. Dodaje, że w przypadku większych lokali w lepszym standardzie dochody musiałyby wzrosnąć średnio o 238 zł.

Analitycy Home Brokera sprawdzili też, na jakie mieszkanie może sobie pozwolić 3-osobowa rodzina z dochodami na poziomie przeciętnej płacy w danym mieście.

– W każdym z 11 miast, które wzięliśmy pod uwagę, taka rodzina mogłaby sobie pozwolić na zaciągnięcie kredytu na zakup zarówno kawalerki, jak i 2-pokojowego mieszkania – mówi Turek. Z jego wyliczeń wynika, że w Szczecinie i Katowicach przy takich dochodach można myśleć nawet o zakupie 3-pokojowego mieszkania w średnim standardzie. W 7 innych miastach kredyt wystarczyłby na zakup co najmniej 90 proc. spośród wystawionych na sprzedaż mieszkań trzypokojowych. Najgorzej jest w Warszawie – gdzie za kredyt przy dochodach równych dwukrotności średniej płacy w mieście można kupić 83 proc. mieszkań z 3 pokojami – i w Krakowie, gdzie ten odsetek wynosi 79 proc.

Zarabiając lokalną średnią, można kupić kawalerkę albo 2 pokoje

Co ciekawe, w Katowicach i Szczecinie rodzina, której dochody są równe średniej płacy w mieście, mogłaby się pokusić nawet o zakup 4-pokojowego mieszkania. Pod tym względem sytuacja wygląda jeszcze lepiej w Gdańsku, Poznaniu i Lublinie. Tam ponad 50 proc. mieszkań czteropokojowych jest w zasięgu naszej przykładowej rodziny. W pozostałych miastach jest już gorzej, a na końcu rankingu jest Warszawa. W stolicy w zasięgu jest jedynie 16 proc. 4-pokojowych lokali o wysokim standardzie.