Już niedługo powinniśmy się przekonać, czy operatorzy będą musieli płacić właścicielom działek, przez które przechodzą przewody energetyczne czy rurociągi.
PRAWO RZECZOWE
Szacuje się, że tylko 5 proc. różnego rodzaju linii przesyłowych ma uregulowany stan prawny. Po wprowadzeniu w 2008 r. do kodeksu cywilnego nowego rodzaju ograniczonego prawa rzeczowego w postaci służebności przesyłu (art. 3051) właściciele nieruchomości zaczęli żądać wynagrodzenia za korzystanie z terenów, przez które przechodzą np. linie energetyczne czy gazociągi. Kłopot w tym, że odpowiedzią operatorów przesyłowych na niemal każdy taki wniosek było wykazywanie, że opłaty się nie należą, gdyż doszło do zasiedzenia. Wiele z instalacji pochodzi bowiem jeszcze z czasów głębokiego PRL.