statystyki

Lidl strzelił sobie w stopę. Odwołał promocję, ale zapomniał o zapisach w swoim regulaminie

autor: Jakub Styczyński15.11.2016, 09:21; Aktualizacja: 15.11.2016, 11:10
Promocja została zakończona 8 listopada br. „w trosce o komfort i bezpieczeństwo klientów” oraz z powodu przypadków „wykorzystywania promocji wbrew jej celom” (cytaty ze stanowisk biura prasowego Lidl)

Promocja została zakończona 8 listopada br. „w trosce o komfort i bezpieczeństwo klientów” oraz z powodu przypadków „wykorzystywania promocji wbrew jej celom” (cytaty ze stanowisk biura prasowego Lidl)źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: JASON ALDEN

Niemiecka sieć dyskontów, która 8 listopada zakończyła głośną akcję promocyjną „Sprytnie i tanio”, może mieć większe kłopoty prawne, niż się to jeszcze niedawno wydawało. Akcję zakończono z dnia na dzień. Tymczasem – jak zauważają eksperci – z pkt 10 regulaminu promocji wynikało, że „zasady mogą ulec zmianie, o czym Lidl poinformuje z 7-dniowym wyprzedzeniem”. Piszemy w czasie przeszłym, bo także 8 listopada ze strony WWW zniknął regulamin promocji, co utrudniło tym konsumentom, którzy zakupili produkty w terminie trwania akcji, zapoznanie się z zasadami zwrotu towarów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że przygląda się sprawie. Zdaniem ekspertów są podstawy, by uznał on, że Lidl naruszył swoimi działania zbiorowe interesy konsumentów. Cała sprawa może być zaś przestrogą dla innych handlowców, by staranniej konstruowali regulaminy promocji.

Sklep przyciągał klientów hasłem „Absolutna satysfakcja albo zwrot pieniędzy”. Klient mógł się poczuć niczym w amerykańskim hipermarkecie: „Nie jesteś zadowolony z produktów? Zwróć je!”. No i klienci zwracali. Zgodnie z pkt 2 regulaminu mogli zwrócić towary marki Lidl (które stanowią większość w sklepie) „zakupione w dniach 27 października do 30 listopada br. ”. Punkt 6 stanowił, że do zwrotu klient powinien przedstawić dowód zakupu (paragon bądź fakturę) oraz „opakowanie w stanie nienaruszonym, częściowo napoczętym, albo też całkiem pustym”. Punkt 8 zastrzegał możliwość zwrotu maksymalnie dziesięciu sztuk jednego produktu bądź jednego kilograma (w odniesieniu np. do warzyw, czy owoców). A zatem określono ramy ograniczające ewentualne nadużycia.

A jednak promocja została zakończona 8 listopada br. „w trosce o komfort i bezpieczeństwo klientów” oraz z powodu przypadków „wykorzystywania promocji wbrew jej celom” (cytaty ze stanowisk biura prasowego Lidl). Rzeczywiście, „Janusze biznesu” całymi samochodami zwozili pełną zawartość swojego śmietnika i uzyskiwali tym samym zwrot kilkuset złotych za zużyte produkty – co stawia pod znakiem zapytania twierdzenie, że dane towary im nie smakowały albo nie przyniosły im satysfakcji. Ale cóż z tego? Przecież Lild już nie pierwszy raz wprowadza promocję, która skutkuje dantejskimi scenami w placówkach i zmasowanym atakiem chytrych pań rodem z pewnego miasta w województwie mazowieckim. Przykład? Bitwa o karpia, pojedynek o crocsy czy walka o patelnie. A zatem dyskont ma doświadczenie w tym, jak jego klienci reagują na różnego rodzaju promocje i przeceny towarów. Nie powinien zatem kończyć akcji tylko dlatego, że klienci z niej korzystają – bo robią to zawsze. A tak Lild swoim działaniem naraził się na dalsze konsekwencje.

– Z regulaminu wynika, że promocja miała trwać do końca listopada, z możliwością modyfikacji jej postanowień z wyprzedzeniem 7 dni. W tym kontekście wydaje się, że sprzedawca nie mógł zakończyć promocji wcześniej, a zwłaszcza z dnia na dzień – uważa Michał Herde, prezes warszawskiego oddziału Federacji Konsumentów. Tłumaczy, że konstruując warunki promocji, przedsiębiorca dysponujący możliwością skorzystania z profesjonalnej obsługi prawnej powinien przewidzieć różne możliwości korzystania z warunków promocji, w tym zachowania polegające na nadużyciu prawa. Jego zdaniem sprawą może zainteresować się UOKiK.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Grzegorz(2018-07-30 08:06) Zgłoś naruszenie 00

    Kupiłem w Lidlu promocyjną kamerkę samochodową, była uszkodzona. Lidl odmówił mi zwrotu pieniędzy 2 godziny po zakupie wydając drugi produkt, Co z rękojmią i prawem do zwrotu w tym przypadku rezygnacji z zakupu. Proszę o informację.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane