Za gotówkę, na kredyt, a może w leasing? W dzisiejszych czasach firmy mogą sfinansować zakup samochodu na mnóstwo sposobów. Tłumaczymy, jakie są wady i zalety poszczególnych rozwiązań.
Reklama
Tarcza podatkowa czyli o ile tańszy jest samochód w leasingu / Dziennik Gazeta Prawna
Tarcza podatkowa, czyli o ile tańszy jest samochód w leasingu / Dziennik Gazeta Prawna
Także przedsiębiorcy mają swoje powiedzenia. Jedno z nich mówi, że nie jest sztuką kupić samochód za gotówkę. Prawdziwą sztuką jest nie wydać na niego ani grosza z firmowej kasy i jeszcze legalnie pomniejszać dzięki niemu wysokość podatków odprowadzanych na rzecz państwa. Jak to zrobić?

Reklama

Prywatne auto do celów służbowych

Wiele osób rozpoczynających przygodę z działalnością gospodarczą dysponuje prywatnym samochodem. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystywać go w firmie, a poniesione na jego utrzymanie wydatki zaliczać do kosztów uzyskania przychodu. Pojawiają się tu jednak pewne ograniczenia związane z kilometrówką – przepisy podatkowe mówią, że w takim przypadku można odliczyć maksymalnie 0,8358 zł za każdy przejechany kilometr prywatnym autem.
Innymi słowy, jeżeli w ciągu miesiąca pokonamy służbowo tysiąc kilometrów, to z tego tytułu do kosztów uzyskania przychodu będziemy mogli zaliczyć kwotę 835,8 zł. Konieczne jest jednak prowadzenie ewidencji przebiegu auta – wpisywać do niej należy m.in. dane auta, opis trasy, przebieg, cel każdego wyjazdu etc.
Trzeba też gromadzić rachunki za wydatki związane z eksploatacją auta: paliwo, opłaty parkingowe, naprawy, przeglądy etc. Urząd Skarbowy może o nie poprosić, aby ocenić, czy przedsiębiorca słusznie odliczał od podatku maksymalny pułap kilometrówki.
Ponadto przedsiębiorca będący płatnikiem VAT może odliczać go od wydatków poniesionych z tytułu używania w firmie auta prywatnego – napraw, serwisu, części, myjni etc. Nie dotyczy to jedynie paliwa używanego do napędu aut osobowych.

Kredyt – skomplikowany, ale opłacalny

Kiedy kupujemy samochód na kredyt, staje się on składnikiem majątku firmy. Dzięki temu można go amortyzować – pozwala to na zmniejszanie przychodów firmy, a tym samym na płacenie mniejszych podatków (okres amortyzacji wynosi 5 lat dla samochodów nowych i 2,5 roku dla aut używanych). Kosztem uzyskania przychodu w takim wypadku są wszelkie opłaty związane z udzieleniem tego kredytu (prowizje, opłaty manipulacyjne etc.) oraz odsetkowa część rat (części kapitałowej nie można odpisywać).
Zatem może się okazać, że z podatkowego punktu widzenia kredyt na firmowe auto będzie bardziej opłacalnym rozwiązaniem niż leasing. Oczywiście ostateczny efekt będzie zależał od warunków samego kredytu – może się okazać, że prowizje bankowe, oprocentowanie i inne opłaty będą na tyle wysokie, że całkowity koszt kredytu okaże się znacznie wyższy niż leasingu. Należy również być przygotowanym na znacznie więcej formalności niż w przypadku leasingu – nierzadko firma musi się w tym wypadku wykazać nawet roczną pozytywną historią finansową.

Leasing – prosto i tanio

Upraszczając, jest to forma wynajmu samochodu – leasingodawca wynajmuje nam auto na określony czas oraz za ustaloną miesięczną stawkę czynszu. Później mamy możliwość wykupienia samochodu na własność za ustaloną w umowie wartość wyrażoną w procentach wartości początkowej.
Jednak najważniejszą zaletą leasingu jest to, że wszelkie koszty związane z jego zakupem firmy prowadzące księgi przychodów i rozchodów mogą traktować jako koszty uzyskania przychodu. Rozwiązanie to powszechnie nazywa się tarczą podatkową. Sama forma wrzucania w koszty firmowego auta zależy od rodzaju leasingu:
1. Leasing operacyjny. W tym wypadku podatek VAT doliczany jest do każdej raty leasingowej i przedsiębiorca może odliczać jego 60 proc., (maksymalnie 6 tys. zł) w całym okresie leasingowania. W przypadku samochodów dostawczych i ciężarowych można odliczać pełne 23 proc. VAT.
Ponadto w wypadku leasingu operacyjnego przedsiębiorca może wliczać w koszty prowadzenia działalności pełną kwotę netto miesięcznego czynszu (np. jeżeli miesięczny czynsz netto za samochód wynosi 1500 zł, a stawka CIT 19 proc., przedsiębiorca pomniejsza wysokość koniecznego do zapłaty podatku o 285 zł), a także opłatę wstępną i wykup. Jako koszt uznawane są także wydatki eksploatacyjne: paliwa (odpisów VAT-u od niego robić już nie może, chyba że w przypadku auta dostawczego), ewentualnych napraw, serwisu etc. Nie ma jednak możliwości amortyzowania pojazdu.
2. Leasing finansowy (kapitałowy). W tym wypadku przedsiębiorca musi zapłacić VAT za samochód z góry. Automatycznie jednak ma prawo dokonać odliczenia w wysokości 60 proc. (maksymalnie 6 tys. zł) w przypadku aut osobowych oraz pełnej kwoty w przypadku dostawczych.
Do kosztów uzyskania przychodu firma może zaliczyć wyłącznie odsetkową część miesięcznego czynszu. Jednocześnie ma prawo do amortyzacji nabytego samochodu i zaliczania jej do kosztów uzyskania przychodu.
Wadą każdego rodzaju leasingu jest to, że auto jest zarejestrowane i ubezpieczone na firmę leasingową aż do czasu jego całkowitego wykupu. Zdarzały się przypadki, gdy leasingowany pojazd został skradziony, a leasingujący przedsiębiorca – mimo że spłacił większość rat – nie otrzymał odszkodowania.
Jeżeli chodzi o formalności, to w praktyce wszyscy leasingodawcy stosują procedury uproszczone – jeżeli pierwsza wpłata za auto stanowiła 10–20 proc. wartości pojazdu, to będziemy musieli przedstawić jedynie wpis do ewidencji działalności oraz dowody nadania numerów REGON i NIP. Liberalnie podchodzi się również do tego, jak długo działa firma – najczęściej wystarczą trzy miesiące od momentu jej założenia.
Niektóre instytucje deklarują przyznanie leasingu firmom mającym negatywną historię kredytową. W takim wypadku wpłata własna to minium 30 proc. wartości auta.

Leasing po leasingu, czyli używane auto w firmie

Przedsiębiorcy często myślą, że leasingować mogą tylko auta nowe. Tymczasem rynek aut używanych, poleasingowych oraz samych usług finansowych rozwinęły się w ostatnich latach tak bardzo, że obecnie wyleasingować można praktycznie każdy samochód – nawet sprowadzony z zagranicy czy kupiony od osoby prywatnej.

Jeżeli auto ma pełną fakturę VAT, to w grę wchodzi standardowy leasing operacyjny lub finansowy. Z kolei jeżeli sprzedający pełnej faktury nie wystawia, to można skorzystać z leasingu VAT-marża. W takim wypadku nie ma konieczności doliczania do ceny auta VAT, a jego wartość po prostu przyjmuje się jako cenę brutto umowy leasingowej. Niestety, w koszty działalności firmy można wrzucić jedynie część odsetkową raty leasingowej.

Wiele firm leasingowych prowadzi obecnie komisy, w których sprzedają używane samochody poleasingowe ze sprawdzoną historią. Często takie auta można też spotkać w komisach działających przy salonach dilerskich poszczególnych marek. Niemniej w tym wypadku również obowiązują pewne ograniczenia. Najczęściej spotykanym jest wiek leasingowanego pojazdu – leasingodawcy zastrzegają sobie, że w dniu wpłacania ostatniej raty auto nie może być np. starsze niż osiem lat. Jeżeli zatem ma pięć lat, to będziemy mogli je wyleasingować na maksymalnie trzy lata.









PARTNER CYKLU



















Dziennik Gazeta Prawna