Zachowanie płynności finansowej jest podstawą działania każdej firmy. Zatory płatnicze mogą tę płynność zachwiać, szczególnie jeśli chodzi o małe firmy, które często balansują na granicy opłacalności. Tymczasem coraz więcej firm nie reguluje swoich zobowiązań lub ma problemy z ich odzyskiwaniem.

Firmy maja coraz większe problemy z odzyskiwaniem należności. Jak wynika z badania ankietowego „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, tylko 11,4 proc. firm nie ma problemów z otrzymaniem pieniędzy od kontrahentów. Dodatkowo 35,6 proc. przedsiębiorstw przyznało, ze przestało płacić terminowo za towary i usługi.

Ile przedsiębiorcy muszą czekać na odzyskanie pieniędzy za sprzedane towary i usługi? Okazuje się, że jest to czas poniżej 4 miesięcy, a dokładnie 3 miesiące i 24 dni. W poprzednich okresach przedsiębiorcy czekali średnio właśnie 4 miesiące na odzyskanie należności. Na skrócenie tego czasu wpłynęło głównie wyzbywaniem się przez firmy starych długów z lat 2008-2009.

Prawie jedna trzecia przedsiębiorców spodziewa się dalszych zatorów płatniczych. 27,5 proc. z nich uważa, że w najbliższych 3 miesiącach te zatory będą wzrastać.
Zadziwiające jest jednak, że mimo powiększających się problemów z płatnościami przedsiębiorcy oceniają swoją sytuację finansową lepiej niż na początku roku. Jak podaje KRD Biuro Informacji Gospodarczej, o ile po I półroczu polepszenie swojej sytuacji finansowej deklarowało 26,2% firm, to na koniec III kwartału odsetek zadowolonych z tego tytułu przedsiębiorców wzrósł do 29,6%.

Reklama

Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, tłumaczy, że nie ma w tym sprzeczności. „W III kwartale mieliśmy do czynienia ze wzrostem sprzedaży zarówno w przemyśle, jak i w budownictwie. Firmy więcej zarabiały, więc nawet to, że u części z nich wystąpiły opóźnienia w otrzymaniu zapłaty, nie spowodowało pogorszenia ich sytuacji finansowej” uważa Jakub Kostecki

Nawarstwiające się zaległości płatnicze są niebezpieczne zarówno dla firmy, która nie płaci za usługi i towary, jak i dla firmy, które za te towary nie otrzymują pieniędzy. Szczególnie małe firmy mogą obawiać się takich sytuacji, bowiem powiększające się zaległości płatnicze mogą nie tylko wpłynąć na ograniczenie inwestycji. Zagrozić to może również płynności finansowej i zachwiać firmą. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić nawet do bankructwa.

Badanie zostało przeprowadzone w pierwszej połowie października przez KRD Biuro Informacji Gospodarczej oraz Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych.