statystyki

Świat powoli odchodzi od piratctwa. To efekt serwisów streamingowych

autor: Elżbieta Rutkowska15.01.2020, 07:40; Aktualizacja: 15.01.2020, 07:58
Stosunkowo łagodne potraktowanie przez piratów tytułów Netflixa wynika z szerokiej dostępności tego serwisu, który ma już niemal 160 mln subskrybentów

Stosunkowo łagodne potraktowanie przez piratów tytułów Netflixa wynika z szerokiej dostępności tego serwisu, który ma już niemal 160 mln subskrybentówźródło: ShutterStock

Nielegalne udostępnianie w sieci materiałów wideo wykazuje tendencję spadkową. To dzięki popularyzacji legalnych źródeł.

Pirackim hitem minionego roku był serial HBO „Gra o tron” – wynika z rankingu, który serwis Torrent Freak tworzy na podstawie danych o udostępnianych i pobieranych w internecie plikach (torrenty). Ta produkcja przez kilka lat dość regularnie prowadziła w rankingu najpopularniejszych seriali z nielegalnych źródeł – wyjąwszy rok 2018, gdy nadawca nie wprowadził nowej serii. Drugim ulubionym serialem piratów była ubiegłoroczna nowość HBO „Czarnobyl”, a trzecie miejsce zajął nawiązujący do cyklu „Gwiezdnych wojen” nowy tytuł Disneya „Mandalorian”.

W pierwszej dziesiątce nie znalazła się żadna z własnych produkcji Netflixa, a najczęściej padający ofiarą piratów serial z biblioteki programowej tej platformy „Teoria wielkiego podrywu” (z telewizji CBS) wylądował tuż za podium. Tymczasem materiały Netflixa regularnie okupują czołówki zestawień popularności wideo z legalnych źródeł – np. rankingu firmy Parrot Analytics, która na podstawie m.in. oglądalności i aktywności w mediach społecznościowych tworzy listy najbardziej pożądanych seriali. Tuż po premierze w końcu grudnia ub.r. na podium tego rankingu pojawił się np. „Wiedźmin”.

Tony Maroulis, główny analityk z firmy Ampere Analysis, uważa, że stosunkowo łagodne potraktowanie przez piratów tytułów Netflixa wynika z szerokiej dostępności tego serwisu, który ma już niemal 160 mln subskrybentów. – Odkąd w 2016 r. rozszerzył działalność na prawie cały świat, Netflix zapewnia dość powszechny dostęp do swoich produkcji – podkreśla Tony Maroulis. Jego zdaniem zapał do nielegalnego pobierania seriali i filmów tej platformy ogranicza także to, że umożliwia ona użytkownikom pobieranie materiałów, co ułatwia korzystanie tym, którzy nie mają na tyle dobrych połączeń, by korzystać ze streamingu.


Pozostało 65% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Niewiarygodne.(2020-01-28 11:27) Zgłoś naruszenie 30

    Czyli to jednak nie blokady stron internetowych, ciąganie piratów po sądach, wysyłaniem pism z groźbą zapłaty powoduje malenie piractwa, a dobry, tani, łatwy legalny dostęp? No coś niewiarygodnego... Kto by pomyślał.

    Odpowiedz
  • Maciek(2020-01-31 15:46) Zgłoś naruszenie 00

    jak płyty z filmami uhd będą w cenie obecnych dvd to kolejne spadki będą znaczące

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane