Przesunięcie z godziny 20 na 23 możliwości nadawania reklam piwa ma obowiązywać od 30 czerwca, czyli w samym środku piłkarskich mistrzostw świata. Ucierpi na tym telewizja publiczna.
Czas antenowy przed, po i w przerwie meczów piłkarskich i innych wydarzeń sportowych to najbardziej łakomy kąsek dla browarów, bo transmisje przyciągają głównie męską publiczność. Choć żaden z producentów piw nie został tym razem sponsorem strategicznym piłkarskiej reprezentacji Polski, to wiadomo, że browary intensyfikują swoje działania promocyjne na czas mistrzostw. Dowodem niech będzie chociażby to, że twarzą marki Tyskie będzie Zbigniew Boniek, prezes PZPN.
Wyłączne prawa do transmisji w Polsce tegorocznego mundialu, który rozpoczyna się w połowie czerwca, ma telewizja publiczna. Przez pomysł Ministerstwa Zdrowia może się jednak okazać, że nie będzie to tak dochodowe przedsięwzięcie, jak by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Resort zaproponował bowiem zmianę art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2016 poz. 487 ze zm.), który dziś przewiduje zakaz reklamy piwa w telewizji, radiu, kinie i teatrze między godziną 6 a 20. MZ chce natomiast, by zakaz obowiązywał pomiędzy godz. 6 a 23. Tymczasem mecze 1/8 oraz ćwierćfinały mają być rozgrywane o godz. 16 oraz 20 polskiego czasu, a półfinały tylko o godz. 20. Niefortunna jest również proponowana data wejścia w życie projektowanych przepisów. Te bowiem miałyby zacząć obowiązywać 30 czerwca br., a więc w samym środku rozgrywek.