"Senat przygotował bardzo wiele poprawek do tej ustawy i wydaje mi się, że będzie bardzo ciężko w tej kadencji racjonalnie te wszystkie prace wykonać" - powiedziała Kidawa-Błońska, pytana w Programie 3 Polskiego Rada o to, czy "ustawa frankowa" może trafić do szuflady.

"Posłowie pracują, ale moim zdaniem, z takiego doświadczenia - chociaż potrafią komisje pracować przez wiele, wiele godzin - wydaje mi się to nierealne w tej kadencji" - dodała.

"Opozycja jest już przekonana, że ustawa frankowa nie trafi pod głosowanie w tej kadencji parlamentu, co oznacza, że następny Sejm zacznie nad nią prace od nowa" - napisano w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Senat w ubiegły piątek zdecydował, by w ustawie o restrukturyzacji kredytów walutowych przywrócić zapis zakładający, że koszty przewalutowania będą dzielone w połowie na kredytobiorców i na banki.

"Prawdopodobieństwo, że ustawa frankowa trafi pod ostateczne głosowanie jeszcze w tej kadencji Sejmu jest tym mniejsze, że z ustaleń +Rzeczpospolitej+ wynika, iż ludowcy po raz drugi zagłosowaliby po Sejmie wbrew PO, czyli za wariantem obciążenia banków 90 proc. kosztów przewalutowania, a kredytobiorców - tylko dziesięcioma" - napisano.

(PAP)