Banki kopiują dokumenty tożsamości. Ta praktyka, choć dla nich wygodna, naraża klientów na niepotrzebne ryzyko. GIODO zaczyna kolejną batalię, którą tym razem chce wygrać.
Konsument idzie do instytucji finansowej, chce zaciągnąć pożyczkę. Zostaje poproszony o dowód osobisty. I teraz są dwa warianty: albo dokument zostaje zeskanowany lub skserowany przez pracownika korporacji, albo dane z plastiku są spisywane. Jeśli zostanie wybrana ta druga możliwość – problemu nie ma. Jeżeli jednak pierwsza, rozpoczyna się spór pomiędzy generalnym inspektorem ochrony danych osobowych a przedstawicielami banków.
Kluczowy wyrok...