statystyki

Wysyp bankowych obligacji

autor: Tomasz Jóźwik23.05.2016, 07:13; Aktualizacja: 23.05.2016, 07:41
pieniądze

Czy wynagrodzenie w postaci odsetek w wysokości 4,5 proc. rocznie jest atrakcyjne w stosunku do podejmowanego przez inwestorów ryzykaźródło: ShutterStock

Modne stało się pozyskiwanie kapitału przez instytucje za pomocą papierów dłużnych sprzedawanych inwestorom indywidualnym. Duże programy realizują już Getin Noble i Alior. Teraz dołącza do nich Pocztowy. Ile można zarobić? Jakie jest ryzyko?

Rosnąca oferta obligacji jest pochodną niskich stóp procentowych. Powodują one, że z jednej strony pożyczanie pieniędzy kosztuje relatywnie niewiele, z drugiej – niskie oprocentowanie depozytów (na poziomie niespełna 2 proc. w skali roku) skłania Polaków do poszukiwania alternatywnych lokat kapitału. Popularnością cieszą się obligacje Skarbu Państwa, cechujące się relatywnie niskim poziomem ryzyka, fundusze inwestycyjne, a także papiery dłużne banków i przedsiębiorstw. Popyt w przypadku tej ostatniej klasy aktywów bywa tak duży, że zapisy składane przez inwestorów są redukowane. Tak jak w przypadku sprzedawanych w czasach hossy na giełdzie akcjach spółek.

Papiery na 10 lat

Obligacje uważane są za relatywnie bezpieczne instrumenty finansowe, z którymi związane jest niewielkie ryzyko poniesienia straty. Statystyka podpowiada, że tak jest w istocie – każdego roku około 4 proc. obligacji, które notowane są na prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych rynku Catalyst, nie jest wykupywane przez emitujące je firmy. Jednak z ryzyka niewypłacalności wystawcy obligacji trzeba zdawać sobie sprawę i z tego względu porównywanie tego rodzaju instrumentów finansowych z lokatami jest błędem. Złożone na rachunkach pieniądze objęte są gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Posiadacz obligacji, nawet jeśli są to papiery dłużne banku, na takie wsparcie liczyć nie może.

Dlatego za podjęcie ryzyka związanego z kupnem obligacji inwestorom należy się premia. W rozpoczynającej się dziś ofercie Bank Pocztowy sprzedaje 10-letnie obligacje oprocentowane na poziomie 6-miesięcznego WIBOR-u (to stopa procentowa, po jakiej banki pożyczają sobie pieniądze na rynku) powiększonego o marżę w wysokości 2,8 pkt proc. Łącznie daje to około 4,5 proc. w stosunku rocznym i dokładnie na takim poziomie ustalone zostało oprocentowanie obligacji w pierwszym okresie odsetkowym. Pieniądze z tytułu odsetek trafiać będą na konta posiadaczy obligacji co pół roku. Jednocześnie bank zastrzegł sobie możliwość przymusowego wykupu obligacji po okresie 5 lat. Obligacje Pocztowego zostaną wprowadzone do obrotu na rynku Catalyst, co oznacza, że posiadając rachunek maklerski, inwestorzy będą je mogli sprzedać wcześniej, przed upływem terminu zapadalności. Choć niekoniecznie w każdej chwili i po dobrej cenie, bo płynność na rynku Catalyst jest ograniczona.

Wartość oferty to 50 mln zł – cały program emisji obligacji ma wartość 1 mld zł, co pozwala przypuszczać, że w razie dobrej sprzedaży pierwszej transzy niebawem na rynku pojawią się kolejne – z czego 30 mln zł to wydzielona pula dla najmniejszych inwestorów. Do jej wyczerpania zapisy opiewające na nie więcej niż 300 obligacji, z których każda ma wartość 100 zł, czyli na 30 tys. zł, nie będą redukowane. Minimalna kwota inwestycji ustalona została na 5 tys. zł.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane