statystyki

Polisolokaty: Opłata likwidacyjna jest klauzulą abuzywną

autor: Małgorzata Kryszkiewicz03.11.2015, 07:31; Aktualizacja: 03.11.2015, 08:35
konto bankowe-euro-waluty-finanse

Pozew wniósł klient towarzystwa ubezpieczeniowego. Domagał się zwrotu opłaty likwidacyjnej. Została ona pobrana przez ubezpieczyciela w momencie rozwiązania umowy przez klienta, a podstawę do jej naliczenia stanowiły postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia.źródło: ShutterStock

Pobierając opłatę likwidacyjną przy rezygnacji z polisolokaty, towarzystwo ubezpieczeniowe przerzuca na klienta ogólne koszty prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Dlatego zapis umowny na to pozwalający należy uznać za niedozwolone postanowienie. Do takich wniosków doszedł Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa.

Pozew wniósł klient towarzystwa ubezpieczeniowego. Domagał się zwrotu opłaty likwidacyjnej. Została ona pobrana przez ubezpieczyciela w momencie rozwiązania umowy przez klienta, a podstawę do jej naliczenia stanowiły postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia. Powód argumentował, że zapis pozwalający na zatrzymanie przez towarzystwo ubezpieczeniowe prawie 100 proc. zgromadzonych przez niego środków rażąco narusza jego interesy. Strona pozwana podnosiła, że zawierając z klientami tego rodzaju umowy, ponosi wysokie koszty związane m.in. z wystawieniem polisy. To zaś sprawia, że ubezpieczyciel startuje ze znacznym deficytem, który chce wynagrodzić sobie w późniejszym okresie trwania ubezpieczenia. A to jest możliwe dopiero, gdy okres objęty ochroną ubezpieczeniową trwa odpowiednio długo. Wysoka opłata likwidacyjna ma więc zabezpieczyć towarzystwo przed zbyt szybkim zerwaniem umowy przez klienta.

Sąd I instancji przyznał rację powodowi. Zasądzając na jego rzecz żądaną kwotę, podkreślił, że w ogólnych warunkach ubezpieczenia nie było zapisów, które wskazywałyby na funkcję kompensacyjną opłaty likwidacyjnej. Co więcej, ubezpieczyciel nie wytłumaczył klientowi w momencie zawierania umowy, na czym ma ona polegać ani za jakie świadczenia jest pobierana opłata. A wyjaśnienia złożone przez samego pozwanego jedynie utwierdziły SR w przekonaniu, że pobierając taką opłatę, przerzuca on na klientów koszty poniesione przy zawarciu umowy czy wręcz koszty ogólne własnej działalności gospodarczej.


Pozostało jeszcze 23% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • najkowalski(2016-04-14 13:50) Zgłoś naruszenie 10

    Polecam skorzystać z usług Kancelarii Lex z Wrocławia. Pomogli mi odsyskać należne środki potrącone na rzecz opłaty likwidacyjnej. Na wstępie nie wzięli ode mnie ani grosza. Na swoim koncie mają już około 3 tys. wygranych spraw, z racji tego zakładają koszty postępowania sądowego. Towarzystwo Ubezpieczeniowe chciało odebrać mi prawie 100% tego co wpłaciłem. Teraz moje pieniądze zainwestowałem w lokatę, która nie jest obarczona ryzykiem i wysokimi opłatami administracyjnymi, ponadato wartość rachunku, choć powoli, wciąż rośnie. Kontakt do Kancelarii: 533133590.

    Odpowiedz
  • Tilam(2017-03-30 06:43) Zgłoś naruszenie 00

    Polisolokata, to wielkie dno!Nie wierze, że się dałem na to nabrać, ale na szczęście poszedłem do nich http://www.kancelariaprimus.com/ Odzyskałem pieniążki i jestem bardzo zadowolony, polecam każdemu , bo są bardzo pomocni :)

    Odpowiedz
  • Radek(2017-01-17 18:37) Zgłoś naruszenie 00

    Moja znajoma korzystała z pomocy Kancelaria Prawna Invictus i dzięki nim udało jej się odzyskać swoje pieniądze :) Bardzo fachowo podeszli do sprawy i pokazali, że znają się na tym co robią :)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane