Już nie tylko dług państwa, lecz także papiery firm są dostępne dla inwestorów indywidualnych, w dodatku za umiarkowaną cenę. Są one jednak dużo bardziej ryzykowne i wymagają mądrej dywersyfikacji zawartości portfela
Na wielu portalach internetowych popularnych wśród ludzi aktywnie lokujących swoje nadwyżki pieniężne można obecnie natknąć się na reklamę obligacji firmy Gant Development budującej osiedla i apartamentowce. Oprocentowanie dwuletnich obligacji Gant Development w skali roku wynosi 11 proc. By kupić jedną obligację, wystarczy 1 tys. zł. – Do tej pory tylko emisje akcji były promowane na tak dużą skalę – zwraca uwagę Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Firma Gant, która wielokrotnie przeprowadzała już emisje obligacji (są notowane na warszawskim rynku długu Catalyst), po raz pierwszy wychodzi z ofertą do szerokiej rzeszy inwestorów detalicznych. – To może być sygnał, że banki nie chcą kredytować budów – uważa Dominiak. Jednak spółka tłumaczy, że w ten sposób pozyskuje kapitał na inwestycje budowlane szybciej niż z banku, a emisja dla drobnych inwestorów to swego rodzaju eksperyment.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.