Amber Gold - spółka handlująca złotem, a jednocześnie właściciel linii OLT Express, twierdzi że zainwestowała w przewoźnika 30 mln zł. Dyrektor tych linii mówi zaś o 220 mln zł, informuje "Gazeta Polska Codziennie". Co oznaczają te rozbieżności?

Nie wiadomo, jaka jest prawda, bo firma nie złożyła sprawozdania finansowego, choć domagał się tego sąd. Komisja Nadzoru Finansowego stale ostrzega klientów przed powierzaniem pieniędzy Amber Gold. Pojawiają się informacje, że działalność spółki to klasyczna piramida finansowa - jedni otrzymują pieniądze dzięki wpłatom kolejnych.

Ostatnio dwa banki w trybie natychmiastowym zerwały z Amber Gold umowy, musiały więc dostrzec w finansach tej firmy coś niepokojącego, twierdzi "GPC".

Reklama

Zeznania finansowe OLT Express i Amber Gold są niespójne. Dyrektor przewoźnika mówi, że właściciel zainwestował już w linie lotnicze 63 mln dol., czyli 220 mln zł. Tymczasem rzecznik AG Michał Forc zapewnia, że inwestycja była siedmiokrotnie niższa i wyniosła tylko 30 mln zł.

Złoty interes Amber Gold może się okazać zwykłym przekrętem, ostrzega "GPC".