Jest coraz więcej dowodów na to, że korporacje nie dotrzymują 21-dniowego terminu na rozpatrzenie wniosku kredytowego, wprowadzonego w 2017 r. w ustawie o kredytach hipotecznych.
Listy czytelników do redakcji, niepochlebne wpisy na internetowych forach, a także pojawiające się zapytania telefoniczne i e-mailowe kierowane do Biura Rzecznika Finansowego. Ludzie coraz częściej skarżą się na to, że bank, do którego wystąpili o przyznanie kredytu hipotecznego, długo nie odpowiada. Mimo że z art. 14 ust. 2 ustawy o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1027) wynika, że odpowiedź – pozytywna bądź negatywna – powinna nadejść w ciągu najdalej 21 dni od dnia otrzymania przez korporację wniosku.

Pandemia nie pomaga