statystyki

Ustalenie, że umowa jest nieważna, nie oznacza konieczności natychmiastowej spłaty różnicy na rzecz banku

autor: Patryk Słowik30.10.2019, 09:15; Aktualizacja: 30.10.2019, 09:16
W tym przypadku kredyt został przedterminowo spłacony z naddatkiem, więc to bank musi oddać kredytobiorcy różnicę. Jednak nawet w przypadku, w którym kredytobiorca zapłacił na rzecz banku mniej, niż otrzymał kwoty kredytu, ustalenie, że umowa jest nieważna, nie oznacza konieczności natychmiastowej spłaty różnicy na rzecz banku - mówi dr Jacek Czabański, adwokat, autor bloga PomocFrankowiczom.pl.

W tym przypadku kredyt został przedterminowo spłacony z naddatkiem, więc to bank musi oddać kredytobiorcy różnicę. Jednak nawet w przypadku, w którym kredytobiorca zapłacił na rzecz banku mniej, niż otrzymał kwoty kredytu, ustalenie, że umowa jest nieważna, nie oznacza konieczności natychmiastowej spłaty różnicy na rzecz banku - mówi dr Jacek Czabański, adwokat, autor bloga PomocFrankowiczom.pl.źródło: ShutterStock

Nawet w przypadku, w którym kredytobiorca zapłacił na rzecz banku mniej, niż otrzymał kwoty kredytu, ustalenie, że umowa jest nieważna, nie oznacza konieczności natychmiastowej spłaty różnicy na rzecz banku - mówi dr Jacek Czabański, adwokat, autor bloga PomocFrankowiczom.pl.

W prowadzonej przez pana sprawie dotyczącej frankowiczów sąd uznał (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23 października 2019 r., sygn. akt V ACa 567/18), że nie ma konieczności badania nieuczciwości postanowień umownych, gdyż doszedł do wniosku, że umowa sama w sobie jest sprzeczna z prawem. Ale jak można to ustalić bez badania poszczególnych postanowień?

Sąd oczywiście dokonał badania treści postanowień umowy. Nie była jednak konieczna ich analiza pod kątem ich uczciwości, gdyż sąd uznał, że umowa sporządzona przez mBank jest sprzeczna z prawem. A przez to nieważna, a więc nie zachodzi konieczność dalszego badania, czy jest uczciwa. Gdyby natomiast sąd uznał, że umowa spełnia podstawowe wymogi prawa, to dopiero później przeszedłby do analizy czy mimo to jest uczciwa i dopuszczalna w obrocie konsumenckim. Tutaj nie było takiej konieczności, gdyż sąd uznał, że wady tej umowy są zupełnie podstawowe i nie dotyczą wyłącznie kwestii ochrony konsumenta. Oznacza to zresztą, że podobnie byłaby uznana za nieważną tego typu umowa, gdyby kredytobiorcą nie był konsument, ale przedsiębiorca.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane