Bliskim ofiary wypadku drogowego przysługuje zadośćuczynienie za naruszenie więzi rodzinnych. Wypłacać je ma ubezpieczyciel OC sprawcy wypadku.
Źródłem sprawy był wypadek samochodowy, jakiemu uległ ojciec dwóch małoletnich braci Mateusza i Kacpra N. W jego wyniku doznał rozległych obrażeń mózgu, przez co do dziś pozostaje w stanie wegetatywnym. To poważnie zaważyło na stosunkach rodzinnych – o ile starszy z synów próbował jeszcze podejmować kontakt z tatą, to młodszy zaczął przejawiać reakcje lękowe i kontaktu unikał. W tej sytuacji matka chłopców wystąpiła w ich imieniu do PZU (ubezpieczyciela OC sprawcy wypadku) z żądaniem zapłaty zadośćuczynienia za doznaną przez dzieci krzywdę związaną z naruszeniem ich dóbr osobistych. Chodzi o zerwanie więzi rodzinnej z poszkodowanym w wypadku ojcem.
Ubezpieczyciel bronił się, argumentując, że więzi rodzinne nie mają charakteru dóbr osobistych, dotyczą samej relacji interpersonalnej i nie należą z natury rzeczy do jednej, konkretnej osoby. Podnosił też problem znaczącego rozszerzenia kręgu uprawnionych do świadczeń z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Miałoby prowadzić do potencjalnego podniesienia wysokości składek OC.
Reklama
Sąd I instancji uwzględnił jednak powództwo, zasądzając po 80 tys. zł dla każdego z synów poszkodowanego. Sąd II instancji nie tylko oddalił apelację PZU, lecz także – w ślad za apelacją matki chłopców – podwyższył zadośćuczynienie do 150 tys. zł dla każdego dziecka.
Skarga kasacyjna PZU także została oddalona. Uzasadniając wyrok, Sąd Najwyższy wskazał – przypominając ubiegłoroczne orzeczenie z 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15, – że więzi rodzinne między osobami bliskimi, o ile mają charakter trwały i realny, są dobrami osobistymi w rozumieniu art. 23 k.c. Za naruszenie takiego dobra może należeć się zadośćuczynienie zgodnie z art. 24 par. 1 k.c.
W rozpoznawanym przypadku, gdy naruszone są więzi rodzinne, bezpośrednio poszkodowanymi są nie tylko ofiara wypadku, lecz także osoby bliskie, zwłaszcza dzieci – stwierdził SN. Ponieważ występuje tu adekwatny związek przyczynowy między wypadkiem drogowym a naruszeniem więzi, problemem było ustalenie, czy znaczenie ma tutaj kwestia zawinienia. Sąd Najwyższy uznał, że nie.
– Odpowiedzialność za czyn niedozwolony może być skonstruowana w różny sposób. Artykuł 448 k.c., dotyczący skutków naruszenia dobra osobistego, nie odnosi się w ogóle do kwestii winy, a zatem zawinienie nie jest tutaj przesłanką decydującą o odpowiedzialności – powiedziała sędzia Agata Zając.
Skoro zaś posiadacz pojazdu mechanicznego – sprawca wypadku – ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za bezprawne działanie, to również może być odpowiedzialny za naruszenie dóbr osobistych osób bliskich ofierze. Z tego wynika też odpowiedzialność ubezpieczyciela OC.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 10 lutego 2017 r., sygn. akt V CSK 291/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia