Poprzednia ustawa o efektywności energetycznej z 2011 r. wygasa z końcem 2016 r. Jednak ponieważ ostatniego grudnia 2015 r. skończyły się uprawnienia prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) do wydawania świadectw efektywności energetycznej podmiotom, które wygrały przetargi na zasadach starej ustawy, pod koniec ub. roku trzeba było przeprowadzić jej szybką nowelizację, tak by prezes URE nadal mógł wydawać tzw. białe certyfikaty tym, którzy je uzyskali.
Reklama

Podczas prac nad nowelizacją ustawy wiceszef resortu energii Grzegorz Tobiszowski zapewniał, że projekt nowej "całościowej" ustawy o efektywności energetycznej będzie gotowy na przełomie lutego i marca br.

W październiku 2015 r. KE wezwała Polskę do pełnego wdrożenia przepisów dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej. Miała ona być wdrożona do prawa krajowego już wcześniej, do 5 czerwca 2014 r. Unijna dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do opracowania krajowych, długoterminowych strategii dotyczących wspierania inwestycji w renowację krajowych zasobów budynków mieszkaniowych i użytkowych, zarówno publicznych jak i prywatnych.

Strategie te mają określać opłacalne sposoby podnoszenia efektywności energetycznej budynków oraz mają w nich być opracowane instrumenty, które będą stymulować podejmowanie takich inwestycji. Każde z państw członkowskich UE miało sporządzić taki dokument przed 1 maja 2014 roku, a potem aktualizować go co trzy lata.

W Polsce wspieranie działań, które zapewniają oszczędzanie energii, oparte jest na tzw. białych certyfikatach, czyli mechanizmie wymuszającym zachowania prooszczędnościowe. Przedsiębiorstwa, które sprzedają prąd, ciepło lub gaz odbiorcom końcowym, by spełnić wymogi ustawy o efektywności energetycznej, muszą pozyskać i przedstawić do umorzenia prezesowi URE określoną liczbę białych certyfikatów. Jeśli ich nie mają, muszą wnieść specjalną tzw. opłatę zastępczą.

Jak napisano w uzasadnieniu projektu ustawy, choć Polska osiągnęła "istotny postęp" w realizacji krajowego planu oszczędności energii, to jednak nadal "odstaje" od średniej unijnej.

Najważniejsze punkty projektowanej ustawy dotyczą z jednej strony podwyższenia sprawności wytwarzania energii, ograniczenia strat w przesyle oraz zmniejszenia zużycia energii. Administracja publiczna ma odgrywać najważniejszą rolę, jej budynki zostaną zobligowane do wykazania oszczędności w użytkowaniu energii na poziomie minimum 1 proc. w ciągu roku.

W projektowanej ustawie został utrzymany obowiązujący dotąd mechanizm białych certyfikatów, jednak ma on działać na nowych zasadach. Prezes URE ma je wydawać tym, którzy podejmują działania mające na celu ograniczenie zużycia energii na ich wniosek i pod warunkami określonymi w ustawie - a nie jak dotąd - w wyniku przetargu.