Jacek Sasin napisał w piątek wieczorem o tym na swoim profilu na Twitterze. Premier Mateusz Morawiecki chce, by państwowe spółki zaczęły prezentować samorządom korzystniejsze oferty na dostawę energii. Z kolei nadzorujący te podmioty MAP zapowiada ustawową propozycję objęcia taryfą odbiorców wrażliwych, ale też samorządów i proponuje na pokrycie tych osłon podatek od nadzwyczajnych zysków firm m. in. energetycznych. Jacek Sasin ma przygotowane założenia do ustawy w tej sprawie i zwrócił się w tej sprawie do szefa Komitetu Stałego rządu Łukasza Schreibera, by projekt został rozpatrzony przez komitet stały rządu, tak by można było dyskutować o nim na najbliższym posiedzeniu rządu

Jak wynika treści z pisma Sasina projekt założeń zakłada, że maksymalna cena energii elektrycznej dla samorządów i odbiorców wrażliwych nie przekroczyłaby 618,24 zł za MWh., czyli byłaby wyższa o 40 proc. od taryfy zatwierdzonej przez szefa URE dla odbiorców indywidualnych na rok 2022. Z kolei premier chce, by spółki energetyczne obniżały i utrudniały ceny oferowane w przetargach na zakup energii przez samorządy, a nie brały je wprost z bieżących wycen na giełdzie energii. - Już dziś same spółki udowadniają, że można stosować różne ceny w ofertach dla samorządów, składane nawet w tym samym dniu - zauważa nasz rozmówca z KPRM.

W rządzie szykowane są jeszcze dwa inne projekty. Resort Rozwoju Waldemara Budy przygotował projekty ustawy o osłonach dla branży energochłonnej. a minister Klimatu Anna Moskwa szykuje projekty ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 r. w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej. Zakłada on m. in. utrzymania cen energii dla odbiorców indywidualnych z 2022 r jeśli zużycie przez nich prądu nie przekracza 2 tys. kWH w 2023 r..

Reklama

Spór o receptę na tańszy prąd dla samorządów to tylko jedno z pól, na których ostatnio dochodzi do starcia premiera z wicepremierem. Do otwartej krytyki Morawieckiego doszło ostatnio na posiedzeniu kierownictwa PiS. Spór dotyczy m. in. odpowiedzialności za sytuację na rynku węgla. Przeciwnicy Morawieckiego w PiS mają nadzieją na osłabienie premiera, a nawet jego wymianę.