Polska nie wdrożyła przepisów dyrektyw w sprawie promowania energii ze źródeł odnawialnych – uważa rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE Melchior Wathelet (w sprawie C-320/13). Proponuje nałożenie na nasz kraj okresowej kary pieniężnej w wysokości 61 380 euro za każdy dzień opóźnienia, licząc od momentu ogłoszenia wyroku.
Reklama
Chodzi o przyjęte w 2009 r. przez Parlament Europejski i Radę dyrektywy pakietu energetyczno-klimatycznego. Są to: dyrektywa 2009/28/WE z 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, dyrektywa 2009/29/WE dotycząca usprawnienia i rozszerzenia wspólnotowego systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych oraz dyrektywa 2009/30/WE wprowadzająca mechanizm monitorowania i ograniczania emisji gazów cieplarnianych. Celem tego pakietu było ustanowienie ram pozwalających na osiągnięcie w 2020 r. redukcji emisji gazów cieplarnianych o 20 proc. w stosunku do roku 1990, podniesienie udziału energii wytwarzanej ze źródeł odnawialnych do 20 proc. całkowitego zużycia energii i zwiększenie wydajności energetycznej w Unii o 20 proc.

Reklama
Dyrektywy te nakładały także na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia, by procedury administracyjne, uregulowania i kodeksy uwzględniały wiele gwarancji, informacji lub zachęt. Przepisy miały zostać wdrożone najpóźniej 5 grudnia 2010 r.
Rzecznik generalny przypomniał, że chociaż to do Komisji należy ustalenie, czy dane państwo uchybiło przepisom Unii, to obowiązkiem państw jest dostarczanie Komisji jasnych i precyzyjnych informacji na ten temat. Powinny one wskazać przepisy ustawowe, wykonawcze i administracyjne, które – w ich ocenie – wypełniają poszczególne obowiązki nałożone w dyrektywie.
Rzecznik przypomniał, że do uchybienia dochodzi zarówno wówczas, gdy informacja w ogóle nie została przedstawiona, jak i wtedy, gdy przedstawiono ją w sposób niewystarczająco jasny i precyzyjny. Stwierdził, że gdy Komisja poprosiła Polskę o przedstawienie informacji na ten temat, Polska nie miała wdrożonych wszystkich przepisów dyrektywy 2009/28. Rzecznik dodał, że w lipcu 2013 r. polski ustawodawca przyjął nowelizację ustawy – Prawo energetyczne (Dz.U. z 2013 r. poz. 984). W toku postępowania wyjaśniającego polski rząd przekonywał, że właśnie ta ustawa była istotnym aktem wdrażającym dyrektywę 2009/28/WE. W ten sposób, zdaniem rzecznika, pośrednio przyznawał jednak, że istniejące uprzednio uregulowania nie stanowiły pełnej transpozycji dyrektywy.
Melchior Wathelet zaproponował, by kara na Polskę obowiązywała od dnia ogłoszenia wyroku trybunału, pod warunkiem że uchybienie będzie się utrzymywało. Miałaby być naliczana do chwili, w której Polska przekaże Komisji informacje o pełnym wdrożeniu dyrektywy.
ORZECZNICTWO
Opinia rzecznika generalnego w sprawie KE przeciwko Polsce, C 320/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia