Reklama

Babis dodał jednak, że po poniedziałkowych rozmowach, po raz pierwszy Polska uznała czeskie zastrzeżenia i chce porozumienia. W tej chwili stanowisko czeskiego premiera jest jednak takie: „Nie wycofujemy żadnego pozwu… Nic takiego się nie wydarzy, to wykluczone”.

Zdaniem Babiša oba kraje mogą zawrzeć porozumienie pomiędzy krajami, a w grę wchodziłaby rekompensata finansowa.

Ta deklaracja znacząco odbiega od zapowiedzi premiera Morawieckiego, który przekazał w poniedziałek, że Czesi wycofają pozew.

Wczoraj premier Morawiecki mówił:

Jesteśmy bliscy porozumienia. Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek skierowany do TSUE. Porozumienie zakłada wieloletnie projekty współfinansowane przez stronę polską. Elektrownia i kopalnia Turów będą pracowały

"Dzisiaj spotkałem się z premierem Republiki Czeskiej, panem Andrejem Babiszem, wcześniej byłem już na Dolnym Śląsku i ustaliłem, w jaki sposób można prowadzić negocjacje ze stroną czeską. Potwierdziłem kierunek tych negocjacji z panem premierem Babiszem i te negocjacje dzisiejszego wieczoru się odbyły" - powiedział szef polskiego rządu.

"Mając na uwadze zacieśnienie transgranicznej współpracy z Republiką Czeską wydaje się, że jesteśmy już bardzo bliscy porozumienia. W wyniku tego porozumienia Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek do TSUE. To porozumienie przede wszystkim zakłada wieloletnie projekty z udziałem strony polskiej w wysokości do 45 mln euro - współfinansowanie tych projektów przez stronę polską" - dodał Morawiecki.

Słowa "wydaje się" były chyba jednak kluczowe...

Po wypowiedziach strony czeskiej we wtorek pojawił się komentarz rzecznika polskiego rządu. Piotr Müller napisał na Twitterze: "Wczoraj odbyło się spotkanie zespołu, na którym ustalono ramy umowy między PL i Czechami. Porozumienia, w ramach którego zadeklarowano wycofanie skargi. Trwa przygotowanie finalnej umowy. Przed chwilą premierzy potwierdzili ustalenia przy porannym spotkaniu przed Radą Europejską."

Ile kosztuje Polskę takie działanie? Portal Onet dotarł do dokumentu z wyliczeniami.

We wtorek wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń zapewnił, że skarga ws. Turowa zostanie wycofana z TSUE przez stronę czeską - po przyjęciu umowy bilateralnej.

Soboń sprecyzował ustalenia, które zapadły w poniedziałek w rozmowach ze stroną czeską ws. kopalni węgla brunatnego Turów. „Wczoraj podpisaliśmy protokół, z którego wynika, że po przyjęciu umowy bilateralnej przez stronę polską i czeską skarga ws. Turowa zostanie wycofana z TSUE” - powiedział wiceminister. Jak podkreślił, nie ma tu „wątpliwości, jakie są intencje obu stron”.

„Teraz Czesi pracują na projektem umowy. A zatem, żeby nie było żadnego nieporozumienia: skarga dziś nie została wycofana, ona zostanie wycofana dopiero po przyjęciu przez obie strony umowy” - zaznaczył Soboń. Wiceminister podkreślił, że we wczorajszym porozumieniu ze stroną czeską ustalono „podstawowe warunki umowy”.