Wkrótce musi zapaść decyzja: co zrobić z przynoszącą płockiej grupie straty rafinerią. Przykład tej i innych spółek Skarbu Państwa inwestujących za granicą pokazuje, że decydują o nich polityczne i towarzyskie ambicje menedżerów

Zakup rafinerii w Możejkach przez Orlen był przez lata największą zagraniczną inwestycją polskiej firmy. Z czasem litewska akwizycja przestała być dumą, a stałą się kulą u nogi płockiej grupy. Teraz konieczne są radykalne rozwiązania. Możejki to jednak tylko jeden z przykładów niefortunnych zagranicznych inwestycji dokonanych przez spółki należące do Skarbu Państwa.

Biznesowym sukcesem kończy się średnio jedno przejęcie na trzy. Skarb Państwa byłby bardzo zadowolony, gdyby te statystyki dotyczyły również projektów, jakie realizują za granicą polskie państwowe spółki. Na razie lista to w zdecydowanej większości porażki.