statystyki

Stany Zjednoczone będą wspierać gaz. Wbrew Brukseli

autor: Marceli Sommer11.12.2019, 07:36; Aktualizacja: 11.12.2019, 08:40
Można oczekiwać, że jeśli poszukiwania gazu zakończą się powodzeniem, na nowych złożach skorzystają zarówno Ukraina, jak i Polska oraz USA. Dla Warszawy i Kijowa powiększenie rezerw błękitnego paliwa to kolejny możliwy do uzyskania element bezpieczeństwa dostaw gazu w obliczu zerwania współpracy z Gazpromem.

Można oczekiwać, że jeśli poszukiwania gazu zakończą się powodzeniem, na nowych złożach skorzystają zarówno Ukraina, jak i Polska oraz USA. Dla Warszawy i Kijowa powiększenie rezerw błękitnego paliwa to kolejny możliwy do uzyskania element bezpieczeństwa dostaw gazu w obliczu zerwania współpracy z Gazpromem.źródło: ShutterStock

Umowa na poszukiwania i wydobycie błękitnego paliwa to kolejny, po sierpniowym memorandum o współpracy z Polską i Ukrainą, sygnał zaangażowania Waszyngtonu w tym obszarze. I pewnie nie ostatni.

– Jesteśmy gotowi skorzystać z tego, aby razem inwestować i rozwijać się w tym obszarze. Postrzegamy to jako pierwszą z wielu możliwości, jakie ma do zaoferowania ukraiński sektor energetyczny w nadchodzących latach – podkreślał po podpisaniu umowy Dale W. Perry, partner zarządzający firmy Energy Resources of Ukraine, która ma wspólnie z PGNiG szukać gazu w zachodniej części Ukrainy. Ta spółka córka amerykańskiej ERU Corporation współpracowała już z PGNiG przy dostarczaniu na Ukrainę amerykańskiego LNG. W tle kolejnego projektu tych firm może być coś więcej niż poszukiwanie zysku.

– Głos państwa tam, gdzie jest duża infrastrukturalna bariera wejścia, zawsze jest dominujący. Tego rodzaju umowa jest wyrażeniem woli trzech państw – sugeruje w rozmowie z DGP prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski.

Można oczekiwać, że jeśli poszukiwania gazu zakończą się powodzeniem, na nowych złożach skorzystają zarówno Ukraina, jak i Polska oraz USA. Dla Warszawy i Kijowa powiększenie rezerw błękitnego paliwa to kolejny możliwy do uzyskania element bezpieczeństwa dostaw gazu w obliczu zerwania współpracy z Gazpromem.

A jakie powody, żeby wspierać ich współpracę, mają Amerykanie? Dążenie Polski i Ukrainy do niezależności od rosyjskiego gazu to szansa na wzmocnienie swoich wpływów na rynku LNG w regionie. Już teraz Polska ma zakontraktowane 6 mld m sześc. skroplonego gazu z USA od 2023 r.


Pozostało 70% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • tak to działa(2019-12-11 13:27) Zgłoś naruszenie 10

    Po prostu chcą w 100% uzależnić innych od siebie żeby nie trzeba było stosować nacisków. Po raz pierwszy głupich polaczków uzależnili od siebie w latach 70 XX wieku sprzedając im tanie pasze dla drobiu !!! P.s. Ciekawe co powiedzą teraz fachowcy od dywersyfikacji źródeł dostaw ropy i gazu z Rosji ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie