W przypadku ustawy emerytalnej mamy do czynienia z propozycją wysłaną prosto na drogę dyskontynuacji. Czyli do sejmowej szuflady.
Prezydent buduje przekaz: nie jesteśmy gotowi na wydłużenie wieku ze względu na zdrowie osób w wieku okołoemerytalnym i ich sytuację na rynku pracy, a skutki takiej decyzji dla finansów nie będą wcale takie dotkliwe. Przyjrzeliśmy się jego argumentom.
Schorowani emeryci