Wiceminister rodziny i pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych odpowiadał w Sejmie na pytania posłów Lewicy w sprawie wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. W październiku 2014 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uzależnienie świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekuna dorosłej osoby niepełnosprawnej od wieku, w którym powstała niepełnosprawność podopiecznego, jest niezgodne z konstytucją.

Obecnie osoby opiekujące się dorosłą osobą niepełnosprawną w tym samym wieku mogą być różnie traktowane, zależnie od tego, czy niepełnosprawność ich podopiecznego powstała przed, czy po osiągnięciu przez niego dorosłości. Jednym przysługuje co miesiąc 2119 zł, pozostałym – 620 zł. Wyrok TK do tej pory nie został wykonany. Rządzący wielokrotnie podkreślali, że do wdrożenia postanowienia trybunału potrzebny jest nowy system orzecznictwa.

Lewica: Rząd nie wykonuje wyroku TK

Reklama

"Obecny rząd przekonuje społeczeństwo, że jest prorodzinny, że ceni sobie pomoc osobom niepełnosprawnym. Tymczasem od początku przejęcia władzy nie chce wykonać wyroku Trybunału Konstytucyjnego i tym samym wesprzeć rodziny z osobami niepełnosprawnymi potrzebującymi stałej opieki. Jak to się ma do głoszonych przez rząd i rządzących haseł i programów?" – pytał w Sejmie Bogusław Wontor (Lewica).

"Proszę dziś nie opowiadać, że najpierw trzeba zreformować system, bo na to mieliście tyle czasu, że można to było zrobić kilkakrotnie. Czy pan minister zdaje sobie sprawę, że nic nie robiąc, wprowadza chaos w obecnym systemie decyzyjnym. Część samorządów wydaje decyzje, uwzględniając wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a część nie" – zwracał uwagę poseł Lewicy.

Reklama

Jak dodał, "prawo jest po stronie osób z niepełnosprawnościami, a to, co robi rząd, to ewidentne bezprawie łamiące konstytucję".

Wdówik: Nie istnieje wyodrębniony kształt polityki państwa wobec osób z niepełnosprawnością

W odpowiedzi wiceminister Wdówik przyznał, że "niezbędne są gruntowne zmiany systemowe".

"I to przede wszystkim takie, które uznają niepełnosprawność za odrębny obszar w polityce państwa. W tej chwili kwestie dotyczące niepełnosprawności są regulowane w części w obszarze polityki rodzinnej, jak np. świadczenia rodzinne, po części w obszarze pomocy społecznej, po części w obszarze zdrowia. Nie istnieje coś, o czym od 10 lat mówi nam konwencja o prawach osób niepełnosprawnych, czyli wyodrębniony kształt polityki państwa wobec osób z niepełnosprawnością" – wskazał Wdówik.

Zapewnił, że rząd "intensywnie nad tym pracuje". "Zrobienie porządku z rzeczami, które od dziesiątków lat nie są przez nikogo ruszane, nie jest sprawą prostą" – zaznaczył wiceminister. Istotą tej reformy – jak mówił – jest zapewnienie osobom z niepełnosprawnością podmiotowości i prawa do samostanowienia. "To jest przede wszystkim ustanowienie takich systemów i takich rozwiązań, żeby to osoba niepełnosprawna, nie jej opiekun, była świadczeniobiorcą i decydentem we własnej sprawie" – powiedział wiceminister.

Podkreślił, że najpierw jednak musi zostać skończona reforma orzecznictwa. "Podzieliliśmy ją na etapy. W tej chwili jesteśmy gotowi z wejściem rozwiązań dotyczących orzekania o trudnościach w samodzielnym funkcjonowaniu. (...) Dzięki czemu będziemy mogli precyzyjnie kierować pomoc" – przekazał Wdówik.

Zasiłek pielęgnacyjny

Zwrócił uwagę, że zasiłek pielęgnacyjny wzrósł za rządów PiS o 40 proc. i wynosi – jak powiedział – "całe, szokujące 215,84 zł".

"Mimo to jest potężną kwotą w budżecie, dlatego że orzecznictwo przyznaje go po równo i ludziom bardzo niepełnosprawnym i tylko troszkę niepełnosprawnym. Dopiero kiedy wprowadzimy rozwiązania pozwalające wyodrębnić te 200 tys. ludzi najbardziej potrzebujących wsparcia, wtedy będziemy mogli reformować i kierować środki punktowo. Wtedy nie będzie to 215 zł, tylko wielokrotnie więcej, bo będziemy mogli sobie na to pozwolić" – powiedział Wdówik.

Tadeusz Tomaszewski (Lewica) zapytał, kiedy rząd zamierza zrealizować wyrok TK. "Czy rząd zamierza wprowadzić w życie rozwiązania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2014? A jeśli trzeba czekać, to niech pan minister powie, do kiedy" – apelował poseł Lewicy.

Wiceminister Wdówik podkreślił, że rząd chce wykonać ten wyrok, najpierw jednak – jak mówił – należy wyodrębnić grupę osób, która rzeczywiście takiego wsparcia potrzebuje.

"Data, którą wskazuję, jako datę wejścia w życie rozwiązań to najpóźniej 1 stycznia 2024 r. (...) To nie jest tylko kwestia przeprowadzenia ustawy, ale wyszkolenia w obsłudze nowych narzędzi diagnostycznych całej struktury orzeczniczej" – powiedział Wdówik.(PAP)

Autorka: Karolina Kropiwiec